12 lutego 2017

Gdzie kupować muzykę w mp3 - bardzo krótki poradnik


Jeśli lubicie kupować muzykę w wersji elektronicznej i jest to muzyka z gatunku tej recenzowanej na WAFP, to odpowiedzią na pytanie zadane w tytule wydaje się tylko jedna nazwa - Bandcamp. Ale chwileczkę, jest też serwis - serwis gigant - który może wam pomóc wydać znacznie mniej pieniędzy.

Żeby to było jasne - Google Play, bo o nim mowa, nie ma szans z Bandcampem jeśli chodzi o wykonawców bez wydawców, wypuszczających własnym sumptem nagrania zrealizowane w domu czy piwnicy. Tu często można wyhaczyć płyty za darmo lub "co łaska". To wielka przewaga Bandcampa, który umożliwia nieznanym wykonawcom zaistnienie na niszowym rynku i pozyskanie garstki fanów. Tak zaczynał choćby Bobby The Unicorn, który dziś nagrywa dla Thin Man Records i pod szyldem tego wydawcy sprzedaje płyty nie tylko na Bandcampie.

Bandcamp jednak nie zawsze jest dobrym wyborem, gdy chcemy kupić oficjalne wydawnictwa. Często ceny są na granicy okazji, a przy tym Bandcamp dolicza VAT dopiero po przekazaniu zlecenia do realizacji, co oznacza, że z kwoty 20 PLN robi się ok. 24 PLN do zapłaty.

W sklepie Play tego problemu nie ma, cena podana przy okładce zawsze jest tą, którą zobaczycie na rachunku. A teraz "gwóźdź", czyli krótkie porównanie na konkretnych przykładach:

Bobby The Unicorn: Syreni śpiew, najnowsza płyta Bobby'ego, na Bandcampie kosztuje 21 zł. Po złożeniu zamówienia kwota ta wzrasta do:


Tymczasem w sklepie Play:


Mała różnica, powiecie. No to teraz coś, co lepiej przemówi do waszej wyobraźni (i portfela).

Za 5-utworową EP-kę zespołu Body Package na Bandcampie z VAT-em zapłacimy tyle:


Cooo??? A tymczasem na Google Play:



I jeszcze najnowsza płyta Vladimirskiej (świetna!). Na Bandcampie:


Dobrze widzicie, prawie 40 PLN za pliki! (przy czym za CD w sklepie Gusstaffa 29 PLN + przesyłka). A w sklepie Google Play:


Prawda, że jest różnica?

Nauka z tego porównania jest banalna: nie bójcie się powiedzieć "sprawdzam"! Nie zdawajcie się tylko na jeden sklep, nawet jeśli jest on superwygodny w obsłudze. Warto mieć alternatywę i z niej korzystać. Pamiętajcie tylko, że w Google Play nie znajdziecie wielu rzadkich, niszowych wydawnictw. Ich królem wciąż pozostaje Bandcamp - i chwała mu za to! [m]

2 komentarze:

  1. Warto zainteresować się polskim NuPlays:

    https://nuplays.pl/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielkie dzięki za tą informację :) to też działa o wykonawców zagranicznych!

    OdpowiedzUsuń

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni