14 lutego 2016
Podsumowanie roku 2015 wg [m]
W tym roku postanowiliśmy iść pod prąd i nie robić redakcyjnego podsumowania roku – w ostatnich latach liczba takich podsumowań w Internecie całkowicie zdezawuowała ich wartość. Przestało to być ciekawe i inspirujące, a sprowadza się obecnie do tego, kto pierwszy opublikuje swój ranking.
1 marca 2015
23 lutego 2015
22 lutego 2015
Panikarze 2014: Album roku + EP-ka roku
Zapraszamy na nasze coroczne podsumowanie. Kto tym razem załapał się do grona najlepszych za rok 2014? Sprawdźcie pierwszą część, w której typujemy naszą dwudziestkę albumów i dziesiątkę EP-ek.
5 lutego 2015
7 lutego 2014
Panikarze 2013: listy indywidualne
5 lutego 2014
4 lutego 2014
Panikarze 2013: Album roku + EP-ka roku
12 lutego 2013
Panikarze 2012, cz. 2: Piosenka Roku, Najlepszy Polski Tekst, Teledysk Roku
W drugiej części podsumowania roku 2012 zaserwujemy wam kilka fajnych piosenek, trochę tekstów do przemyślenia i co nieco do obejrzenia.
9 lutego 2013
Panikarze 2012, cz. 1: Album Roku, EP-ka Roku, Nadzieja
Jak co roku w lutym podsumowujemy dwanaście muzycznych miesięcy roku poprzedniego. Pamiętacie, jakie premiery miały miejsce w styczniu 2012? Nie? My tak. Nie zapomnieliśmy o żadnej ważnej płycie – oto nasze zestawienie!
7 lutego 2012
Panikarze 2011, cz. 2: Piosenka Roku, Najlepszy Polski Tekst, Teledysk Roku
W drugiej części podsumowania roku 2011 przedstawiamy kolejne trzy kategorie, nie mniej ważne od tych z części pierwszej. Poznajcie najlepsze piosenki, teksty po polsku i teledyski według WAFP!
6 lutego 2012
Panikarze 2011, cz.1: Album Roku, EP-ka Roku, Nadzieja
28 stycznia 2011
Panikarze 2010, cz.3: Tekst po polsku, Wydarzenie, Rozczarowanie, Serwisy muzyczne
To już ostatnia część podsumowania roku 2010. Na koniec zostawiliśmy kilka smakowitych kąsków - sprawdźcie sami!
26 stycznia 2011
24 stycznia 2011
Panikarze 2010, cz.1: Album Roku, EP-ka Roku, Nadzieja
To był dobry rok. Przede wszystkim - bardzo obfity. Choćbyśmy się nie wiem jak starali i tak nie było możliwości opisać wszystkich wydawnictw do końca 2010 roku. Nasze podsumowanie jest też pewnego rodzaju kompromisem: raz, że nie uwzględnia wszystkiego, co pojawiło się na rynku w tym czasie, dwa, że jest niejako wyśrodkowaniem naszych indywidualnych gustów i upodobań. Zapraszamy na pierwszą część Panikarzy 2010!
10 stycznia 2010
Panikarze 2009! Najlepsze płyty, EP-ki i debiuty według WAFP
77 albumów, 37 EP-ek, 18 wykonawców opisanych w Obserwatorze, ponad 270 teledysków na kanale wideo – to prawie zamknięty bilans ubiegłego roku. Te liczby imponują, ale nie podajemy ich po to, by się chwalić, ile materiału przemieliliśmy i wypluli w postaci tekstów. Raczej po to, by uzmysłowić, jak trudny był wybór tych najlepszych, najbardziej znaczących, najmocniej zapadających w pamięć artystycznych dokonań roku 2009.
2 lutego 2009
Panikarze 2008!
[avatar]:
Płyta Roku 2008

1. Pustki: Koniec kryzysu
Co cię nie zabije, tylko cię wzmocni. Mimo roszad personalnych ten rok należał do nich. O przyszłość możemy być spokojni.
2. Jacaszek: Treny
Muzyka, której słucham wyłącznie w słuchawkach. Niecała godzina w innym, pięknym świecie.
3. Budyń: Baset
Bardzo polubiłem lidera Pogodno w dojrzałym i lirycznym wydaniu.
4. Organizm: Głową w dół
I koniecznie na klęczkach...
5. Root: Personality Disorder
Dawka zdrowego hałasu uświadamia mi, że jeszcze nie całkiem zamieniłem się w wapno!
6. Kings of Caramel: Kings of Caramel
"Królowie" w nazwie to bynajmniej nie przejaw ekstrawagancji. Punkty dodatkowe za najładniej wydaną płytę.
7. Reverox: The Unexpected
Najbardziej niedoceniona rzecz mijającego roku. Szkoda.
8. Materac: Bajki Andersena
Niesamowicie gęsta muzyka. I przegitarowana. Do tej pory nie mogę jej rozgryźć. Ale intryguje!
9. Kremlowskie Kuranty: Tam ta da dam
Za to, że wszystkie znaki na ziemie i niebie wskazywały, że płyta nie spodoba mi się. Co za niespodzianka!
10. Big Day: Prawie proste piosenki
W latach 90. władowano w zespół mnóstwo kasy. Potem zapomniano o nim zupełnie. A teraz zupełnie na luzie nagrał sympatyczną rzecz, na której energią mógłby obdzielić niejednego debiutanta.
EP-ka Roku 2008 
1. Stop Mi!: Kod kreskowy miłości
To tylko 3 piosenki. Wystarczyły, by znaleźć się na pierwszym miejscu mojego prywatnego zestawienia
2. More Than Three: Octoberclock
Fajnie, że u młodziaków słychać najlepsze lata wytwórni Sub Pop.
3. Manescape: In Progress
Dzięki temu wydawnictwu mniej się boję wszelakich "progresywności" w muzyce.
4. Dagadana: Wygadana
Słowa zbędne. Dziewczyny uwodzą niczym syreny Odyseusza.
5. Folder: Inside
Lubię taki smutek i już!
Nadzieja Roku 2008 
1. Kiev Ofiice
Fallen in Love to mój kawałek minionego roku. Echa Pixies plus specyficzny rodzaj humoru po prostu nie mogą przejść bez echa. Prace nad debiutem maja ruszyć lada dzień!
2. Hatifnats
Shoegaze osnuty lekką mgiełką niesamowitości to murowany przepis na sukces. Czekamy na kolejne nagrania.
3. Tides of Nebula
Koncertowo podobno miażdżą. Miażdżą dostępne nagrania z prób kapeli. W lutym wchodzą do studia. Mniam...:)
4. Amuse Me
Gypsies oraz Wash It Up. To wszystko w tym temacie. Oby tak dalej.
5. Kolorofon
Nie za bardzo przypadły mi do gustu propozycje zespołu, ale czuć w chłopakach potencjał. Kredyt zaufania udzielony!
[m]:
Płyta Roku 2008 
1. Loco Star: Herbs
Electro-pop najwyższej próby. Zmysłowy głos Marsiji i ciepłe, pełne detali i zakamarków podkłady. Brylant.
2. Von Zeit: Ocieramy się
Szorstkie melodie, zwichrowane teksty, genialne partie gitar. Od hałasu po słodycz. Wszystko, czego fan gitarowego rocka potrzebuje na co dzień i od święta.
3. Organizm: Głową w dół
Neurotyczny rytm, wściekłość i rozpacz. Muzyka do walenia głową w lustro i chlastania się brzytwą po duszy.
4. L.Stadt: L.Stadt
Popowe melodie w oprawie brudnych przesterowanych dźwięków, czyli Radio Zet w krzywym zwierciadle. Zaraźliwe i inteligentne.
5. Ballady i Romanse: Ballady i Romanse
Kwintesencja domowego lo-fi. Proste środki, osobiste teksty (nie, to nie są teksty o anoreksji) i bardzo udany debiut sióstr Wrońskich, ze wskazaniem na rewelacyjną Zuzannę.
6. Snowman: Lazy
Niezbyt rockowi, mocno lejzi, bardzo klimatyczni i całkiem wyrafinowani. Płyta do słuchania intymnego i na wiele razy. Szkoda, że pazury wystawiają dopiero na końcu.
7. Pustki: Koniec kryzysu
Rasowa płyta najlepszego obecnie polskiego zespołu alternatywnego. Dojrzałe kompozycje i teksty. Basia Wrońska sprostała trudnej roli lidera.
8. Nosowska: Osiecka
Kapitalna, bardzo nowoczesna (w sensie filozofii produkcji) i staromodna (w sensie brzmień i instrumentarium) próba zebrania w jednym miejscu piosenek Agnieszki Osieckiej z różnych okresów twórczości. Genialna interpretacja Nosowskiej. Wielka klasa Macuka.
9. Julia Marcell: It Might Like You
To miał być wielki hit, skończyło się na rozczarowaniu. Ta naprawdę świetna płyta ciągle nie ukazała się w Polsce. Jednak kto słyszał, ten doceni odwagę, pomysłowość i urok osobisty Julii z Olsztyna.
10. Mass Kotki: Miau miau miau
Punk rock jest elektryczny. Drzemie w starym syntezatorze i gitarze basowej dwóch dziewczyn. Wykrzykujących przekorne (bo już nie buntownicze), zabawne teksty złośliwie komentujące rzeczywistość A.D. 2008. Dużo dobrej – i głośnej - zabawy.
EP-ka Roku 2008 
1. Max Weber: Max Weber
Duży talent do łączenia hałaśliwego hard core’a z zabójczymi i niebanalnymi melodiami. Ich piosenki kopią w dupę!
2. Dav Intergalactic: Ray Luca, poduszkowiec i rower
Beztroski rock’n’roll, dowcipne i – naprawdę! – bezpretensjonalne piosenki, których chce się słuchać w kółko. Jeśli nagrają debiutancką płytę, może to być kopalnia wiecznie młodych przebojów.
3. Kyst: Tar
Nietypowe oryginalne granie. Połączenie chłodnego neofolku z eksperymentalnym jazgotem dało frapujące rezultaty.
4. White Rabbit’s Trip: Holes In The Sky
Psychodelia, energia, zwariowane pomysły, połamane rytmy i charyzmatyczny wokal. Słucha się świetnie. I czeka na więcej.
5. Powieki: Trzaski
Niepokojące, wyciszone kompozycje, pełne zaskakujących niuansów i tekstów pękających od dziwacznych skojarzeń i obrazów. Ciemny trip w zakamarki wyobraźni.
Nadzieja Roku 2008
1. Don’t Be A Poor Person
Rewelacja z Górnego Śląska. Mroczne, intensywne piosenki o zaskakującej dojrzałością fakturze brzmień. Na ten zespół warto postawić każde pieniądze, a na koncerty wybierać się w ciemno.
2. Kolorofon
Nooo, jeśli ich zapowiadana na ten rok debiutancka płyta będzie wypełniona takimi killerami jak Bomba atomowa i Zapałki, to będzie to rzecz łatwopalna i wybuchowa. Dzikość i precyzja w jednym to cechy, które sprawiają, że ich muzyka może porwać tłumy.
3. Monday Rebels
Żywiołowa załoga, której domeną są wkręcające się w mózg chóralnie odśpiewywane indie-hymny. Na żywo brzmi to fantastycznie, czekam na płytę.
4. Anka Ujma
Ta dziewczyna ma w sobie coś niezwykłego. Niewielu ją zauważyło i tak pewnie zostanie. Ja jednak czekam na jej akustyczne, ale pełne mocy piosenki pisane z perspektywy emigrantki żyjącej w Paryżu.
5. Setting The Woods On Fire
To miała być hardkorowa bomba jesieni 2008, póki co płyty wciąż nie ma. Mam nadzieję, że niebawem się ukaże i zmiecie z powierzchni ziemi wszystkich spróchniałych narzekaczy.
A teraz następuje wręczenie statuetek... Uściski... Całuski... Łzy wzruszenia na twarzach nagrodzonych... Błysk fleszy... Występ zaproszonej gwiazdy... Afterparty... I do zobaczenia za rok, na jeszcze większej, jeszcze głośniejszej, jeszcze bardziej prestiżowej gali wręczenia Panikarzy!
8 stycznia 2008
Panikarze 2007 - podsumowanie Don't Panic
Panikarze 2007. Typy Don’t Panic We Are From Poland
Płyta roku 2007
1. Gabriela Kulka: Out – Najlepszy od wielu lat album wokalny i songwriterski na rynku polskim. Autentyczny talent nie wspierany muzykami do wynajęcia. Gabriela Kulka wszystko zrobiła sama, a zrobiła to tak dobrze, że Out można słuchać bez końca.
2. Kobiety: Amnestia – Najbardziej przebojowy, a jednocześnie brzmieniowo wyrafinowany album Kobiet. Inteligentna muzyka do tańca (tak, to możliwe) i do słuchania.
3. New York Crasnals: Faces And Noises We Can Make – Zaskakujący debiut. Płyta gruntownie przemyślana, szarpiąca emocjami, brzmiąca surowo i szlachetnie.
4. Jacek Lachowicz: Za morzami – Płyta potwierdzająca ogromny talent byłego muzyka Ścianki do pisania wykręconych, często ekscentrycznie zaaranżowanych, ale ciągle wdzięcznych i lekkich piosenek. Do tego znakomite teksty po polsku.
5. Nosowska: UniSexBlues – Mistrzowskie teksty, kapitalne, pomysłowe wokale Kasi, ponadto światowy konglomerat dźwięków przygotowany przez Marcina Macuka, dla którego jest to dzieło życia.
6. Muzyka Końca Lata: 2:1 dla dziewczyn – Bezpretensjonalna, za to profesjonalna kontynuacja debiutu MKL. Pogodne, rozbrajające piosenki dla dziewczyn i chłopaków. All you need is love!
7. Muchy: Terroromans – Najgłośniejszy – przede wszystkim medialnie – debiut roku. Wypełniona przebojami i inteligentnymi tekstami solidna produkcja, po której jednak oczekiwałem czegoś więcej.
8. Pl.otki: Pl.otki – Alternatywny pop na najwyższym poziomie – fajne teksty i śliczne gitarowe melodie, za którymi tęskni ucho. Takiej muzyki powinno być wokół nas pełno, a mamy tylko Plotki. Trzymajmy kciuki, żeby grali dalej!
9. Kawałek Kulki: Kawałek Kulki – Radosna, zwariowana muzyka rozbrykanych dzieciaków z Gorzowa. Chciałoby się więcej takich hitów jak Kolegi tata, ale i tak debiutu Kulek słucha się super!
10. Lili Marlene: Lili Marlene – Czarny koń wśród tegorocznych debiutów. Muzyka, której najpierw słucha się z ironicznym uśmieszkiem, potem z zaciekawieniem, wreszcie z prawdziwą przyjemnością. Solidny gitarowy album o niepowtarzalnym klimacie.
ex equo
Radio Bagdad: Słodkie koktajle Mołotowa – Taneczno-punkowa petarda. Mogło być rewelacyjnie, jednak za sprawą błędów młodości płyta czasem razi naiwnością. Za to momenty ma świetne!
EP-ka roku 2007
1. New Century Classics: New Century Classics – Powalające profesjonalizmem i starannością wykonania instrumentalne kompozycje. Doceniam oryginalny wkład w mocno już zużytą konwencję postrockową.
2. Julia Marcell: Storm – Urokliwe piosenki na fortepian, smyczki i głos. Szczerość i prostota to atuty muzyki młodej wokalistki z Olsztyna, w której zakochało się już pół świata.
3. Gentleman!: Anka Skakanka – Talent do tworzenia chwytliwych gitarowych piosenek dał świetne efekty. Kilka numerów z tej EP-ki, z Ego na czele, po prostu wymiata!
4. Orchid: Takk! Soundsampler – Świeże spojrzenie na muzykę pop, urocze wokale Natalii Fiedorczuk i duży potencjał całego zespołu, który miejmy nadzieję potwierdzi debiutancki LP.
5. California Stories Uncovered: California Stories Uncovered – Gęsty shoegaze’owy klimat i perfekcyjne rzemiosło zjednały CSU wielu fanów. Choć mało oryginalna, ta muzyka potrafi wciągnąć bez granic.
6. Drivealone: Theletitout – Introwertyczne, złożone dzieło Piotra Maciejewskiego, basisty i klawiszowca Much, który zagrał na wszystkich instrumentach i zaśpiewał. Warto było spróbować.
7. Girlsband: Piżmaki – Wariacko, hałaśliwie, psychodelicznie – to przepis na muzykę tego dziwnego zespołu. Surrealistyczny humor tytułowej piosenki doceniło – choć z pewnym niedowierzaniem - wielu z nas.
8. Broadway Taxi: Broadway Taxi – Przebojowo, choć wtórnie. Fajny gitarowy pop z korzeniami głęboko w muzyce brytyjskiej.
9. Stwory: Jet – Kolejna płyta całkowicie instrumentalna. Potwierdza wysoką formę Stworów i ich pomysłowość w formowaniu dźwięku. Kandydaci do tytułu polskich King Crimson – może to zbyt naciągane, ale coś jest na rzeczy. Czekam na podwójny (!) LP.
10. Popo: Sweet Cotton – Polska wschodząca gwiazda brzmienia “eightiesowego” (okropne sformułowanie, kto za nie odpowiada?), polscy Junior Boys... co jeszcze? Sympatyczne, wpadające w ucho piosenki – to powinno wystarczyć za rekomendację.
Nadzieja roku 2007
1. Phantom Taxi Ride – Energia, żywioł, pomysły – to trzy cechy, których skupienie w jednym zespole może zaowocować prawdziwą eksplozją. Ich muzyka powala siłą rockandrolla i oryginalnym poczuciem humoru. Trzymam kciuki, żeby w roku 2008 sprzedali nam porządnego kopniaka w tyłek!
2. Gentleman! – Zespół, który oprócz tworzenia prostych, chwytliwych melodii ma też ambicje do nagrywania poważniejszych utworów – przykładem Cops. Murowany pewniak na wszelkich indie festiwalach.
3. Julia Marcell – Powiedziano o niej już wszystko. Ulubienica internautów, wielka nadzieja piosenki, ale też królik doświadczalny, obserwowany uważnie przez „naukowców”. Jeśli uda się jej zostać gwiazdą tylko dzięki wsparciu fanów, będzie to ewenement na skalę Polski i świata i być może kolejny kamyczek do lawiny nadciągającej nad tradycyjnie rozumiany rynek muzyczny.
4. Maki i Chłopaki – Muzyka ściany wschodniej, silnie związana z tradycyjnym polskim bigbeatem, nieco kiczowata, ale okraszona dobrymi, analitycznymi tekstami. Ich Albatrosy to wielki hit w polskim Internecie!
5. Karotka – Dziewczyna, której głos roztopi lód w sercu największego twardziela. Jej piosenki są uroczo niedbałe, zabawne, wzruszające i prywatne. Prawdziwy skarb.
6. C4 – Chłopaki mają wielki potencjał do tworzenia gitarowych przebojów. Jeśli dostaną swoją szansę, mogą stanowić pokoleniową zmianę dla zmęczonych już liderowaniem gwiazdorów z Myslovitz.
7. Marcinera Awaria – Na co dzień perkusista Psychocukru. Tworzy w domowych warunkach z gitarą i komputerem. Esencja songwriteringu – minimum nakładów aranżacyjnych, maksimum treści i przekazu.
8. Max Weber – Surowe postcore’owe piosenki. W Polsce nie ma obecnie klimatu na takie granie, ale w swojej niszy mogą się liczyć. Mają talent do pisania kawałków z nerwem.
9. Plug&Play – Oby nie zepsuło ich powodzenie kilku pierwszych piosenek demo. Mają spory potencjał, ale czy go wykorzystają – to zależy tylko od nich. Mogą stanowić realną konkurencję (lub, dla pacyfistów: uzupełnienie) The Car Is On Fire i Out Of Tune.
10. Dav Intergalactic – Tradycyjne rockowe granie. W ich muzyce niektórzy dopatrują się wpływów The Police czy Lady Punk (i to wcale nie musi być obciach). Bronią się dobrymi tekstami i nieodpartą siłą refrenów (czy jest ktoś, kto nie uległ leniwym Policjantkom?)
Wydarzenie roku 2007
1. Off Festival w Mysłowicach – Inteligentne uzupełnienie oferty kulturalnej w regionie śląskim, ambitny program artystyczny; plus dla władz miasta za odwagę i dofinansowanie pomysłu Artura Rojka, dzięki czemu Mysłowice mają szansę stać się jednym z ważniejszych ośrodków promujących kulturę indie w kraju. Jeszcze jeden plus za radosny klimat tworzenia czegoś całkiem nowego na spalonej ziemi – oby w przyszłych edycjach nie zabił go zimny profesjonalizm i bezwzględna komercja.
2. Open’er Festival – Laur dla organizatorów za umiejętność ściągania do Polski największych gwiazd muzyki alternatywnej i zapoczątkowanie fali wakacyjnych wielkich wydarzeń muzycznych: festiwali i koncertów gwiazd światowego formatu. Open’er to już marka znana w całej Europie. Tak trzymać!
3. Internet szansą dla młodych zespołów – Pojawienie się serwisów promujących młodych twórców i pozwalających sprzedawać im swoją muzykę (Megatotal), rosnąca rola serwisów internetowych, ich profesjonalizacja w stosunku do tradycyjnych mediów. Jednocześnie wielka porażka mediów „papierowych” za całkowite oddanie inicjatywy i totalną ignorancję zmian na rynku muzycznym (panowie z Teraz Rocka, do was ta piosenka).
4. Nowa fala młodych polskich artystów indie – Co tu dużo gadać, dawno nie było tyle elektryzujących debiutów. Ile z tych zespołów przetrwa – nie wiadomo. Najważniejsze, że coś się dzieje, chłopaki i dziewczyny chwytają za gitary i wychodzą ze swoją muzyką do ludzi.
5. Działania promujące polską alternatywę podjęte przez Polskie Radio 3 – Wydawanie składanek z utworami debiutantów (Minimax, Offensywa), organizacja koncertów, przejęcie roli wydawcy płytowego, angażowanie się w promocję i współudział w organizacji festiwali muzycznych. Osobny laur powinien dostać Stelmi – John Peel z niego raczej już nie będzie, ale i tak go kochamy:)
Kategoria specjalna (i dość kuriozalna):
Cytat roku 2007:
To zdjęcie, gdzieśmy uciapani morwami – Happysad Milowy las z płyty Nieprzygoda. Absolutnie debeściarski wers wskazujący na całkowite wygaśnięcie kontroli autora nad pisanym tekstem. Kto lub co przełączyło przełącznik odpowiadający za autocenzurę? W efekcie tego jednego idiotycznego zdanka na marne poszła cała (solidna) robota muzyków i dźwiękowców, bo Nieprzygoda to naprawdę porządnie zrobiony album. Ale po takim tekście, połączonym ze zwrotami typu „zaiste”, nie da się tego słuchać bez ironicznego, bardzo wrednego uśmieszku.
Typował: [m]
Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni
-
Ledwo skończył się tegoroczny, a my już myślimy o następnym. Pomarzyć zawsze można, dlatego wspólnie stwórzmy listę wykonawców, których chci...
-
To nie jest płyta przełomowa. Więcej, operuje w raczej dobrze znanych nam klimatach brzmieniowych. Ale co mnie to obchodzi – tego chce się ...
-
Lata 80. w polskiej muzyce popularnej są jak przybrzeżne wody najeżone rafami i niebezpiecznymi szczątkami rozbitych statków. Żeglowanie ...
-
WAFP! z dumą przedstawia: 01. Girls Overcome By Satan : Girl Overcome By Satan/ We Love Hair Police Since We Were Six EP - więcej 02. D...
-
Julia Marcell w niedawno opublikowanym wywiadzie wyznała, że proces powstawania jej najnowszej płyty polegał nie tyle na dodawaniu smaczków...
-
Gdy ma się tak dobrego wokalistę, przechodzą nawet sztywne i konserwatywnie poprawne kompozycje.
-
Ostatnio dwie sprawy zaprzątają mi myśli, te związane z szeroko pojętą muzyką vel kulturą. Pierwsza z nich szczególnie drażniąca. Trójko, ko...
-
Myślicie, że w tym roku ukazało się już całkiem sporo niezłych płyt? To macie rację, ale dużo dobrego jeszcze przed nami. Tuż po wakacjach r...
-
Tajemniczy zespół grający fajne, bezpretensjonalne piosenki, od których nie można się uwolnić.
-
Miałem okazję uczestniczyć w koncercie NAO w Sopocie podczas ich występu obok Tides From Nebula. Nie zachwyciłem się. Niknący i niezrozumia...













