25 czerwca 2018

Off Festival 2018 - co zobaczyć?


Jak co roku, w pierwszy weekend sierpnia trzeba być w Katowicach w Dolinie Trzech Stawów. Święto muzyki alternatywnej coraz bliżej! Jak zawsze ekipa pracująca przy organizacji festiwalu wycisnęła z aktualnej oferty światowych scen sporo wartych poznania wykonawców. Oto kilka propozycji, czyli mój indywidualny przewodnik po Offie 2018.

Muzyka polska

Pokusa to nowa nadzieja alternatywnego jazzu, świeżo po wydaniu płyty w Lado ABC. A jeśli Lado wydaje debiutantów, to możemy być pewni, że warto zwrócić na nich uwagę. Zatem zwróćmy, mimo że koncert Pokusy otwiera festiwal o dość barbarzyńskiej dla wielu uczestników porze - 15:35.

Good Night Chicken mają już na koncie sporo dobrych piosenek i parę blogów (w tym WAFP) zachwyciło się ich interpretacją hałaśliwego surf rocka. Liczę na dobry wygrzew wczesnym popołudniem.

W piątek zagrają też zmęczeni życiem i trwającą już dekady karierą "kultyści", czyli Kult odgrywający swoją płytę-klasyka Spokojnie. Nie zabraknie też weteranów najnowszej historii polskiej alternatywy, czyli Much z ich Terroromansem. To może być ciekawe przeżycie, zestawienie obu tych znaczących dla dwóch pokoleń grup - pokolenia przełomu lat 70/80. oraz kolejnego, z epoki gospodarczego wzrostu i powszechnego dostępu do Internetu.

W sobotę trudny wybór już na początku dnia między gdyńskim Lonker See, stawiającym na surową psychodelę i post rock w najlepszym nadbałtyckim stylu, a swawolnym, manierycznym popem serwowanym przez duet Sorja Morja. Takie trudne sytuacje to na Offie normalka, przyzwyczaiłem się :) Grunt to mocne nogi do sprawnego przemieszczania się między scenami.

Miło mi zauważyć, że polscy wykonawcy coraz częściej dostają swoje sety późniejszą porą, wśród gwiazd zagranicznych, a w sobotę będą to koncerty Adama Struga (który zawita na katowicki festiwal po raz drugi) oraz Skalpel Big Band (również powrót).

W niedzielę na pewno zajrzę na występ Daniela Spaleniaka, żeby zobaczyć jaki ma pomysł na swoją muzykę na żywo.

Furia i Sierść to przykłady ambitnego metalu, który od lat ma dobrą prasę w niezależnych serwisach o muzyce i choć nie jest to mój ulubiony styl, z pewnością na koncert którejś z tych grup zajrzę.

Na pewno pójdę się też zrelaksować na występie ARRM, choć może się okazać, że będzie to muzyka zupełnie nieuspokajająca.

No tak, i będzie też Kapela ze Wsi Warszawa, której występu po prostu nie wypada pominąć (choć gra równolegle z Furią).

Muzyka zagraniczna

Najpierw te koncerty, na które muszę pójść bezwzględnie:

The Brian Jonestown Massacre - choć ich najnowsza płyta jest raczej średnia, to wciąż dobry zespół i liczę na starsze utwory.

…And You Will Know Us by the Trail of Dead grają Source Tags & Codes - och, kawał mojej młodości. Trochę się obawiam tego koncertu, ale postaram się podejść bez uprzedzeń.

Charlotte Gainsbourg - kocham jej płytę IRM napisaną niemal w całości przez Becka. I zdaję sobie sprawę, że pewnie niewiele z niej zagra. Ale i tak się wybiorę!

No Age - no! Bo to zawsze wchodzi.

Grizzly Bear - liczę na starsze rzeczy!

Clap Your Hands Say Yeah grają Some Loud Thunder - i znowu sentymentalna wycieczka w przeszłość i znowu konfrontacja. Zobaczymy czy wyjdą z niej obronną ręką.

Zaciekawili mnie:

The Mystery Lights - taki surowy, garażowy rokendrol zawsze dobrze pasował do klimatu Offa.

The Mystery of the Bulgarian Voices - wygląda to na autentycznie fajną wyprawę w prawdziwy mistyczny folk.

Zola Jesus - gotycki mrok i potężny głos. Będzie z tego jakieś misterium.

To oczywiście tylko kilka typów. Jadąc na Offa nie należy się nastawiać na konkretne koncerty, lepiej jest po prostu chłonąć wszystko to, co zaproponowali organizatorzy, bez żadnych uprzedzeń co do stylu wykonywanej przez często egzotycznych artystów muzyki.

Macie swoich pewniaków? Liczycie na jakieś fajne odkrycia w tym roku? [m]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni