15 czerwca 2017

Hurtownia: Dejected Tramp, Promise Wonders, The Pau


W kolejnym wydaniu Hurtowni trzy zasługujące na waszą uwagę płyty z różnych szufladek.

Dejected Tramp: Backgrounds Cover EP (wyd. własne, 2017)


Moda na wydawanie płyt z coverami przetoczyła się ostatnio szeroką falą przez „półki” sklepów internetowych – takie składaki wypuściło wielu bardziej lub mniej znanych artystów. Również polskich, czego przykładem duet Dejected Tramps, który swoimi dwoma albumami zdążył już zaznaczyć swoją obecność na scenie (bardzo) niezależnej.

W przypadku takich płyt liczy się dobór materiału, świadczący o upodobaniach artystów, oraz – co ważniejsze – sposób interpretacji cudzych utworów. Z tego pierwszego zadania DT wybrnął dość zachowawczo, czyli mamy tu raczej dobrze znane marki, z jednym wyjątkiem (Daxa Riggsa nie znałem, nadrobię). A jak poszło z drugim? Otóż nieźle. Pomijając średnio udaną interpretację To Bring You My Love PJ Harvey (ale serio, po co porywać się z motyką na słońce?), wersje duetu z Gliwic i Żywca wnoszą do oryginałów odrobinę świeżości i jego własnego stylu. Świetnym przykładem cover Sleeping With The Witch Daxa Riggsa, który w porównaniu z oryginałem brzmi znacznie bardziej przejmująco, by nie powiedzieć epicko (świetnie wyszedł ten pompatyczny refren z jazgoczącą gitarą). Nieźle wybrzmiał kawałek Eddiego Veddera Long Nights, znacznie bardziej intrygująco. Fajną neurozą zarzuca też radioheadowe Packt Like Sardines In A Crushed Tin Box, choć oczywiście nie jest to najbardziej wyrafinowany przykład twórczości tego zespołu. Zjawiskowo wyszedł za to chłopakom Right Where It Belongs Nine Inch Nails – bardzo w stylu ich autorskiego Define Me, które do dziś brzmi obłędnie. Zamykająca zestaw piosenka Marka Lanegana wypada skromnie, ale odbieram jej nagranie bardziej jako hołd dla tego artysty i sygnał dla słuchaczy – to jest gość, którego cenimy i szanujemy.





Promise Wonders: Home Made EP (Music Is The Weapon, 2017)


Solowy projekt Macieja Szkudlarka, związanego z trójmiejską sceną alternatywną (Logophonic, Band_A), w całości studyjny, nagrany na instrumentach z nieistniejących już krajów, czyli czechosłowackiej gitarze Jolana Diamant i syntezatorze wyprodukowanym w NRD Vermona Formation 1.

Muzykę można wygodnie zaklasyfikować do nieco mniej posępnego trip-hopu. Monotonne tempo, wyraźne nasycenie klawiszami imitującymi organy, deklamujący wokal – taki Stumbler to kawałek, który idealnie sprawdziłby się podczas triphopowej rewolucji w latach 90. Where Are You? z udziałem Joanny Szkudlarek to już bardziej pogodna kompozycja, powiedzmy z tej samej półki co Morcheeba. Monotonię bitu urozmaicają tu nawarstwiające się partie klawiszy i zaskakująco wysmakowanych gitar (w tym motyw grany techniką slide), do tego dochodzi elegancki bluesowy przerywnik. Świetna wakacyjna piosenka. It Rocks znowu zabiera nas na wilgotne ulice Bristolu nocą. Tego nagrania nie powstydziłby się Tricky.

Szkoda, że EP-ce zabrakło odpowiedniej kropki nad i, bo ostatni na liście, instrumentalny Thru rozczarowuje banalną budową i brakiem sensownego rozwinięcia. Ale trzy piosenki z tego minialbumu naprawdę warte posłuchania.





The Pau: Ku (Mięty Pole, 2017)


Zbuntowana dziewczyna z gitarą i syntezatorem. Brzmi znajomo?

Oczywiście, takich projektów było już wiele. Niczym zaskakującym jest połączenie zadziornego wokalu a la wczesna Nosowska, punkowych riffów gitary i elektronicznie generowanych podkładów. Niczym zaskakującym jest też tematyka tekstów – naiwna krytyka konsumpcjonizmu, zaściankowości społeczeństwa, systemu politycznego - i ich forma, prostych rymowanek, w których słychać dużo przypadkowości.

Ale to nic, bo piosenki są zgrabne, chwytliwe, pełne energii i dzikości. Paulina hałasuje za czterech, a swoje teksty wyrzuca z płuca z godną podziwu punkową pasją. Z ciekawszych fragmentów wymieniłbym Biankę o miłości do lalki z sex shopu (też nic nowego, prawda?), Ku (bo fajne od strony rytmicznej), Nerkę (bo wypada bardziej naturalnie brzmieniowo i po prostu rokendrolowo z tym klaskanym rytmem i lekceważącym chórkiem na koniec).




Słuchał [m]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni