7 grudnia 2007

The Best Of Polish Alternative

Tytuł może i kiczowaty, może i pompatyczny, ale idea chyba niegłupia - co powiecie na stworzenie listy najlepszych polskich płyt alternatywnych, takich absolutnie obowiązkowych klasyków? Oczywiście płyty te byłyby systematycznie opisywane na blogu.

Proponuję wprowadzić pewne ramy czasowe, a więc niech ta lista obejmuje dzieła wydane w latach 1990-2005. Dlaczego nie lata 80? Wydaje mi się, że sytuacja społeczno-ustrojowa tamtego okresu zbyt się różniła od czasów obecnych, żeby wrzucać te zespoły do jednego worka z młodszymi, debiutującymi w latach 90. A dlaczego górna cezura 2005? Ponieważ do płyt z tego roku na pewno już nie będę wracał w regularnych recenzjach - z kolei do roku 2006 jeszcze planuję kilka razy zajrzeć.

Czeka nas tu z pewnością sporo dylematów, np. czy zaliczyć do klasyki rocka alternatywnego płyty megakomercyjnego zespołu Hey? Myślę, że wspólnie wybierzemy takie płyty, które nie wzbudzą żadnych wątpliwości: to jest alternatywne, to należy znać.

Wpisujcie swoje propozycje pod tym postem. Jeśli ktoś ma ochotę samodzielnie napisać recenzję którejś z płyt, proszę o kontakt:
wearefrompoland@gmail.com.

18 komentarzy:

  1. Ojej, to karkołomna rzecz. Ale niech tam - pierwsze płyty, które od razu przychodzą mi na myśl:
    Myslovitz- Miłośc w czasach popkultury
    Pati Yang - Jaszczurka
    Blue Raincoat - Small Town Addiction
    Golden Life - Midnighr Flowers
    Lao Che - Powstanie Warszawskie

    OdpowiedzUsuń
  2. nosowska - puk puk

    i moze jeszcze cool kids of death - c.k.o.d.

    OdpowiedzUsuń
  3. trzeba zacząć od początku tej 'nowej' polskiej alternatywy czyli lenny valentino, pierwsze ckod i ścianka - statek/dni wiatru/białe wakacje. może się podejmę napisanie którejś z recenzji. pzdr

    OdpowiedzUsuń
  4. Napewno coś Kultu lub Kazika może Muj wydfca ?

    OdpowiedzUsuń
  5. Skoro okres rozważań obejmuje całe lata 90-te to raczej od Lenny Valentino nie ma co zaczynać. Wcześniej był i Klaus Mitchoff i Lech Janerka i Kobong i Balkan Electrique i Mancu i wiele wiele jeszcze, gdyby głębiej poszperać! Problem z tym, że ja w latach dziewięćdzisiątym byłem jeszcze hm... dużo młodszy i ucho nie było przystosowane do bardziej wyrafinowanych dźwięków, więc większość ważnych zjawisk (teraz dla mnie) albo mnie omięła albo nie pamiętam :(

    OdpowiedzUsuń
  6. ścianka - dni wiatru
    ścianka - statek kosmiczny
    kristen - kristen
    lenny valentino - uwaga jedzie tramwaj
    ewa braun - esion
    ckod - ckod
    apteka - menda
    nosowska - milena

    "szału nie było"

    jakbyś chciał recke ckoda to wal, hehe. to ponoć tylko ludzie z łodzi rożumią. pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  7. A co powiecie na ten zestaw (w niedzielę odkurzyłem stare kasety, to były czasy...)?

    Starzy Singers – Rock-a-bubu
    Happy Pills – Lo-Fi (Smile bardziej znana, ale…)
    Ewa Braun – Sea Sea
    Mordy – Normalforma
    Pustki – Studio Postki
    Play – Play
    Homosapiens – The Wheel (Big Frank ambitniejszy, ale ta pierwsza płyta Homosapiensów była objawieniem, czyż nie?)
    Tymon i Trupy – Songs For Genpo
    Ścianka – Statek kosmiczny
    Kury – P.O.L.O.V.I.R.U.S

    OdpowiedzUsuń
  8. >Starzy Singers – Rock-a-bubu
    >Happy Pills – Lo-Fi (Smile bardziej znana, ale…)

    totalnie zapomniałem o nich! lo-fi to był soundtrack to mojego wczesnego gimnazjum. przez chwile nawet z kąkolem się kumałem. tylko trochę za bardzo kalka pixies/breeders z perspektywy czasu. ale wydanie było niesamowite.

    starzy singers za to do dzisiaj brzmią całkiem świeżo. "seks, drags and telefaks" itd. :) chyba sobie puszczę zaraz.

    OdpowiedzUsuń
  9. według mnie:
    19 Wiosen - 11 zim
    Variete - Nowy material
    Post Regiment - Post Regiment
    Killa Familla - Supa Dupa Free Style
    Apteka - Spirala

    OdpowiedzUsuń
  10. Avatar: Pati Jang - dobry pomysł, chętnie wrócę, Golden Life - hm, czy to alternatywa? sam nie wiem, Myslovitz - a może Z rozmyślań? Lenny - jak najbardziej. Klaus Mitffoch to raczej lata 80., czyż nie?:) Mancu - to raczej mainstream, ale może się mylę. Kobong - tak, ale jedyne co mam to zdarta kaseta z ich pierwszym materiałem.

    Emil - no ba! chcesz miażdżyć, czy stawiać pomnik?:)

    Apteka - coś trzeba by wybrać...

    Artek - Variete jak najbardziej

    Chętni do napisania jeśli się pojawią, proszę o kontakt mailowy:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ciekawy pomysł

    więc pewnie będzie tak:

    - myslovitz - miłość w czasach popkultury (płyta kultowa)
    - lenny valentino - uwaga! jedzie tramwaj! (równie kultowa)
    - pogodno - sajtenik miuzik & romantik loff (któż nie zna pani w obuwniczym, to jest jedna z najlepszych polskich płyt w ogóle, a pogodna pod względem muzycznym na pewno naj naj)
    - ścianka - białe wakacje (chyba nie ma wątpliwośco, niejedna osoba się na tym wychowała)
    - kombajn do zbierania kur po wioskach - ósme piętro (mimo, że kombajn to nie jest mój faworyt, to udało im się stworzyć pewien klimat, który w wielu kręgach też jest odrobiną kultowy - psychodeliczna muzyka + pokręcone teksty)
    - braty z rakemna (zespół też jednej tylko płyty, ale jaki!)
    - pustki (tu nie mogę się zdecydować czy 'do-mi-no' czy '8 ohm')
    - hey - [sic!]
    - lao che - powstanie warszawskie
    - pink freud (chyba 'sorry music polska')
    - cool kids of death (za pierwszą płytę, jednak)
    - bassisters orchestra (za eklektyzm, chociaż bardziej na koncertach niż na płycie)
    - old time radio (za klimat, bo wyjątkowy)
    - tworzywo sztuczne (za 'F3', chyba nie trzeba wyjaśniać)
    - muzykoterpia (bezwzględnie)
    - nosowska - puk puk albo milena
    - homosapiens - big frank

    coś jeszcze pewnie by się znalazło, zależy czy kryterium jest ścisła kultowość, czy poszerzanie nowych horyzontów muzycznych. tak czy inaczej, trochę tego jest

    OdpowiedzUsuń
  12. hip-hopu nie będzie na pewno
    kombajnu też :D bo niby za co?

    OdpowiedzUsuń
  13. Ostatnimi dniami chciałem trochę pomyszkować za muzyką lat 90-tych i trochę odkurzyć muzykę. Ale dziwna rzecz do głowy mi się nasunęła. Pierwsza połowa lat 90-tych to było wspaniałe zachłysnięcie sie wolnością, istna erupcja kreatywności i spontaniczności. Na każdym kroku, radio, tv (kto pamięta Clipola?), koncerty... Na każdym kroku towarzyszyła nam muzyka, która dziś nie miałaby szans pojawić się z tvp, zetce czy rmfie. Jestem przekonany, że gdyby debiut Wilków ukazał się w roku 2007 przeszedłby bez większego echa. A taki Shout (kojarzy ktoś hity w stylu przepraszam za miłość?) mógłby być wzięty za polski odpowiednik Arctic Monkeys. Dla mnie trudność pisania o latach 90-tych polega głownie na tym, że 10 lat temu miałem inne wymagania muzyczne. A potem tak wiele się wydarzyło, że nie było sensu skupiać się na przeszłości.

    OdpowiedzUsuń
  14. Dziewięć propozycji - dziesiąte miejsce dla apteki albo pogodno, ale mam problem ze wskazaniem konkretnej płyty. No i bliskich znajomych pomijam :)

    Brygada Kryzys -Cosmopolis
    Ewa Braun - Esion
    Falarek - Falarek
    Izrael -1991
    Kury - Polovirus
    Myslovitz - Miłość w czasach popkultury
    Pustki - Do-Mi-No
    Starzy Singers - Ombreola
    Ścianka - Statek kosmiczny

    Jacek Kąkolewski

    OdpowiedzUsuń
  15. >old time radio (za klimat, bo wyjątkowy)

    czepiam się i może nawet wychodze na hipokrytę patrząc na moje uwielbienie dla hp, ale *co* jest wyjątkowego w klimacie otr? przyjemna, acz słabo wyprodukowana kalka modnych w czasie powstawania debiutu brzmień. ja tez bym chciał by polacy strzelali same bramki, niestety czasami są to tylko emocjonujące słupki i poprzeczki, a le zazwyczaj to "panu bogu w okno" i trochę tak z otr jest. pozdro.

    OdpowiedzUsuń
  16. od 1990 do 2005??????hhhhhmmmm trudno wybierac, no ale sprobujemy:)
    Kult - moj wydafca
    Kult - ostateczny krach systemu korporacji
    Kult - Spokojnie
    Nosowska - Puk puk
    IZRAEL - Biada
    Izrael - Zycie Jak Muzyka (Live 93)
    Daab - Ludzkie uczucia
    Bakszysz - one love
    Brylewski - warsaw beat
    Urbaniak - Urbanator I
    Dizkretpraktik - IQ
    Grammatik - ep-ka
    Fisz emade jako tworzywo sztuczne
    Kazik - Spalam Sie

    no i na pewno republika, plus skalpel no i jeszcze paru innych:)


    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  17. bez wątpienia zapomniany Stuck On Ceilng z Wolina i ich "Wahadła Godzin", wyprzedzili epokę i zasługują na pamięć; jeśli ktoś lubi chory, gitarowy jazgot przesiąknięty jazzem i HC to polecam

    OdpowiedzUsuń

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni