14 grudnia 2007

New Century Classics: New Century Classics EP (wyd. własne, 2007)

Dobra passa polskiego postrocka/shoegaze trwa. Po świetnych albumach California Stories Uncovered, Stworów i Potty Umbrella, z Krakowa nadciąga kolejna ciekawa propozycja: New Century Classics. Piątka muzyków, w tym dwie dziewczyny, które bynajmniej nie służą do ozdoby (przynajmniej nie tylko). Wszyscy członkowie NCC to multiinstrumentaliści. Wspomniane panie, Dana Dramowicz i Anna Spysz, grają np. na skrzypcach, klawiszach, gitarze, basie, dzwonach. Panowie wcale im nie ustępują, również obsługując po kilka instrumentów. Kolejna ciekawostka: członkowie zespołu pochodzą z różnych krajów: Polski, Stanów, Kanady i Włoch, choć tylko perkusista, Antonello Perfetto (brzmi raczej jak pseudonim) ma niepolskie nazwisko.

Wydana własnym sumptem EP-ka zawiera pięć znakomitych instrumentalnych nagrań. Podkreślam słowa „własnym sumptem” i „znakomitych”. Brzmienie jest perfekcyjne: pełne, nasycone mnóstwem smaczków i odcieni, bogate, choć nieprzeładowane. Każda kompozycja sprawia wrażenie głęboko przemyślanej, trudno się w nich doszukać zbędnego dźwięku. Zaskakująca precyzja wykonawcza, ale i ukryte emocje, kojarzą się z oswojonym tygrysem, który nie zrobi krzywdy swemu panu, jednak tylko cienka granica dzieli go od pierwotnej dzikości, która może się objawić w nieprzewidzianym momencie. Muzyka NCC płynie sobie spokojnym nurtem prowadzona przez łagodnie falującą sekcję i urokliwe partie skrzypiec, by nagle zerwać się do skoku uderzeniem chrapliwych gitarowych akordów, zaatakować zgiełkiem klawiszy i brumów. W Sandbox Love uspokaja przestrzennym tematem głównym i brzęczącymi dziecięco cymbałkami. W Children Of An Uncertain Future przez długie minuty trzyma w niepewności wyciszonych, dobiegających z daleka dźwięków, które w końcówce narastają do pięknego gitarowo-skrzypcowego hałasu. W Random Acts Of Happiness porywa nerwowym rytmem perkusji, pełnym sprzężeń tłem i cudownym tematem smyczkowym. W Drift Motion czaruje miękkimi plamami analogowego syntezatora i rozedrganą gitarą. I wreszcie w zamykającym płytę, najlepszym, A Small Missunderstanding (jeśli to jest małe nieporozumienie, to ja poproszę o więcej takich), smaga szorstkim, zdecydowanym riffem, podkręconym aż do ekstatycznej eskalacji.

Piękna, jesienna muzyka. Kochacie shoegaze – musicie to mieć. Na stronie zespołu trzy utwory do ściągnięcia, można też zamówić pełny materiał na płycie. Rekomendacja Don’t Panic.

Band site:
http://www.newcenturyclassics.com/
ver.: english
media: mp3

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni