25 lipca 2007

Obserwator: The Mothers

Czyżby nowi Libertyni z Kędzierzyna-Koźla? Ciekawe kiedy zaczną rozrabiać? A tak zupełnie serio, The Mothers mają coś wspólnego ze wspomnianymi The Libertines, czy może raczej z ich nieco bardziej zdyscyplinowanym odłamem w postaci Dirty Pretty Things: umiejętność tworzenia zaraźliwych melodii i postpunkową zadziorność. Oraz silny londyński akcent (tak go symbolicznie określmy, ekspertem od brytyjskich akcentów nie jestem) wokalisty.

Zespół udostępnił mi pięć piosenek, zastrzegając jednak, że pochodzą z różnych sesji i nie stanowią jednorodnego materiału. Drobne różnice stylistyczne rzeczywiście są wyczuwalne, ale mimo to wszystkich kawałków słucha się bardzo przyjemnie. Pretty Ugly ma powolne tempo i klaskany rytm; sprawdza się jako wstęp do szybszych utworów. Fajnie wypada naturalnie „przesterowany” wokal Bartka Stolarka i rozpędzające się po drugim refrenie gitary. Nightlife In Big City to już przebój pełną gębą. Taneczna rytmika, pozornie toporne riffy, które precyzyjnie spaja pulsujący bas i zgrabnie uchwycony klimat wielkomiejskiej nocy pełnej pokus. Fool Kids Are Dead – nieco bardziej złożony numer, rytmiczne, oparte na mocno wybijanej stopie zwrotki i przepełnione gitarowym jazgotem refreny. Przydałoby się więcej emocji w głosie Bartka. Go Go Dancer jakoś nie zapadł mi w pamięć, więc bez recenzji. Za to ostatni w zestawie numerek This Girl, oh yes. Buja jak diabli! Piekielnie nośny motyw przewodni, tekst, który wymusza kilka spazmatycznych chichów (fuck! fuck! fuck!). No i ten Doherty’owski wokal! Po prostu rewelacja (choć traktuję go raczej jako rodzaj parodii). This girl is not for you-u. Fuck fuck fuck! Przekonaliście mnie.

The Mothers na jesieni wchodzą do studia i rejestrują swój pierwszy album. Jeśli nie oklapną i nie zaczną grać ballad, będzie git.


Band site: http://www.the-mothers.ovh.org
ver.: polish
media: free mp3

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni