22 lutego 2009

Obserwator: Fugu Fish

UWAGA, ŚWIRY! RATUJ SIĘ KTO MOŻE!

Hej, jeszcze tu jesteście? Kto nie salwował się ucieczką, ten będzie miał okazję zapoznać się z jakże fajnie poje...nym zespołem z Warszawy, który odważył się przygrywać na ulicy maratończykom. Chłopaki są nieźle zakręceni, a ich muzyka to prawdziwy kop 230-woltowej energii. Wśród swoich inspiracji podają takich artystów jak Primus, Sonic Youth, Metallica (ke?), Ścianka, Of Montreal, Kazik (keee?), The Beatles, Opeth, System Of A Down... Prawdziwy misz-masz, na szczęście z tych inspiracji wynika muzyka całkiem oryginalna, szalona i – co najważniejsze – zabawna.


Większość kompozycji oparta jest na ekwilibrystycznych, skaczących jak żaba partiach basu, które nadają im szaleńczego rytmu. Gitara nie pogardzi mocarnym, nieraz wręcz metalowym uderzeniem. Do tego dochodzi manieryczny wokal i mamy obraz całości. Skaczmy do góry, jak kangury! W Emo Song panowie naśmiewają się z emo-chłopców i emo-dziewcząt. Popatrzcie sami: pierced lips and eyebrows/ black gothic make-up/ and fancy haircuts/ no one can fake us/ we’re angry/suicidal/lonely/shocking emo boys&girls/ PAIN PAIN PAIN PAIN!/ LOVE LOVE LOVE LOVE!/ PAIN PAIN PAIN PAIN!/ LOVE LOVE LOVE LOVE! Może i nie fair tak się nabijać, ale cholera, zabawne to jest, a zwłaszcza to klaskanie i beatlesowskie „je-je” w koncówce. Świrują również w Paranoid niesionym motorycznym basem, paranoiczną gitarką i takim tekstem: I get PaRaNoId every time I wake up go downstairs to get my coffee/ With milk and sugar/ I get pArAnOiD every time I ride to my job and get stuck in traffic/ Lights blinking at me/ paranoid… paranoid? paranoid! pa-ra-no-id little cat pa’ranoid …paranoid/ With milk and sugar. Nie mogłem się powstrzymać przed dosłownym zacytowaniem całego tekstu, tyle ekspresji w samym zapisie :). Co tam jeszcze mamy? Punkowo hałasujący Wannabe, hipnotycznie basowy Hands Tied i zaskakujący akustycznym brzmieniem numer Smile śpiewany elegancko na dwa głosy.

Dobrze mi się świruje przy muzyce Fugu Fish. Co prawda to tylko surowe demo, ale – Dżizas – gdyby ich tak wpuścić do porządnego studia, rozpirzyliby je w drzazgi swoją nieposkromioną energią. [m]

Strona zespołu: http://www.fugufish.pl

Paranoid:


11 komentarzy:

  1. Basista ma bardzo groźną minę na foto...

    OdpowiedzUsuń
  2. gość z fantazją22 lutego 2009 16:07

    Może bolą go zęby? Chcieli się sprawdzić w grindcore czy coś w tym rodzaju: )

    OdpowiedzUsuń
  3. rany julek, skąd ten zachwyt? przecież to jest straszne.

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałem ich dwa razy na żywo i jak dla mnie niszczą. W końcu jakaś muzyka z jajami w tym zalewie pseudoalternatywnego gówna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zimno było, więc zęby bolały od zaciskania ;) A kto nie był wczoraj na koncercie, niech żałuje :P Tylko ciastek nie było cholercia, bo support nawaliłi nie zrobił :/
    Pozdro,
    PiotreX :)
    PS. te inspiracje to musimy zaktualizować nieco ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. I get a bit like that. But I still drink it. I must be mad.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bosz.... Tak ingliszem między oczy? Bez ostrzeżenia? Nieładnie. A taka fajna piosenka by była. Dobra rada - wokalista niech lepiej śpiewa po węgiersku - przynajmniej nikt nie będzie wiedział, że nie potrafi.

    OdpowiedzUsuń
  8. @Antipop: chyba dawno Acid Drinkers nie słuchałeś ;) Ale co, że niegramatycznie, czy z akcentem niemieckim? :D Jak ma śpiewać bez akcentu jak jest polskim humanistą? Przecież nie chodzi o to żeby było z rewelacyjnym akcentem, tylko żeby ludzie się dobrze bawili i żeby umiał ich rozkręcić pod sceną, a to umie rewelacyjnie.

    Jesteśmy dumni z naszych akcentów! I wcale nie jest tak źle jak kolega(?) twierdzi. :P

    @DocRichard: Then we're all mad! BUAHAHA! :D

    OdpowiedzUsuń
  9. nie buj ryba, po polski też będzi

    OdpowiedzUsuń
  10. @zielonobrody: Chodzi oczywiście o potworny akcent. Jak ma śpiewać? Po polsku, jak po angielsku nie potrafi. Albo po węgiersku, skoro już musi w obcym - przecież poddałem pomysł. Kazik pokazał, że można. Oczywiście, że chodzi o zabawę, ale trudno się bawić jak zęby bolą. Komuś, kto zna dobrze angielski (a coraz więcej takich ludzi w PL) zepsuje to całą przyjemność, którą mógłby mieć z obcowania z całkiem niezłą muzą. Wielka szkoda, naprawdę. A co do Acid Drinkers, to chyba raczysz żartować. Akurat Titus wyjątkowo dobrze śpiewa po angielsku. Jego akcent to Oxford w porównaniu z tym biedakiem.

    @Pan W: i słusznie. Fajnie gracie i szkoda, że ten ang. wszystko psuje.

    OdpowiedzUsuń
  11. Chciałbym zwrócić uwagę, że ten utwór nagraliśmy dwa lata temu. Przepraszamy wszystkich oburzonych akcentem Fixora :D Jaki sens mieć pretensję do hindusa że mówi z hinduskim akcentem?
    Oxford? Fixor, więcej klusek! Dziękuję za fachową opinię, zapraszam na koncert, people change. Jak cała sala będzie śpiewała "Łit milkenszuga" i "kofi kofi kofi kofi" to może się okaże, że akcent wcale nie jest taki zły? :D łi ar from Poland kurka!

    OdpowiedzUsuń

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni