wtorek, 17 maja 2011
Rebeka: Fail SP (Brennnessel, 2011)
A właśnie, że się udało!
Jeśli chodzi o tzw. alternatywną muzykę taneczną, to ostatnie dwa lata bez wątpienia należały do tria Kamp! Teraz, kiedy panowie zajęci są majstrowaniem przy debiutanckim albumie, pojawia się duet, który ma szansę porządzić w roku 2011. Za nazwą Rebeka stoi przede wszystkim Iwona Skwarek – dziewczyna o niesamowitym głosie, na co dzień wokalistka Hellow Dog (oczekiwanie na płytę również trochę się przedłuża). W 2010 r. Iwona poznała Bartosza Szczęsnego, producenta muzyki klubowej, którego EP-ka Beyond Midnight została zauważona (przez nas również, choć nie daliśmy temu widocznego wyrazu – tak bywa) i pozytywnie oceniona przez wielu recenzentów. Połączywszy swoje umiejętności tworzą drugą siłę "densową" naszego kraju, po wspomnianym Kamp!
Debiutancki singiel Rebeki dobitnie pokazuje, że mamy do czynienia z prawdziwymi mistrzami parkietu. Fail od pierwszych taktów targa za uszy brudnym elektronicznym groovem i wprawia w stan delikatnej euforii czarnym, pulsującym soulową energią głosem Iwony, która w okolicy drugiej minuty deklasuje wszystkie polskie wokalistki (może to stwierdzenie trochę na wyrost, ale trudno się oprzeć entuzjazmowi). Do tego dochodzi ciekawy smaczek wokalny kojarzący się ze stylem The Knife czy Fever Ray. Z drugim indeksem znajdujemy na singlu remiks piosenki Roksana. Utrzymany w estetyce disco lat 80. kawałek wyrywa z fotela i rzuca do tańca bez żadnej taryfy ulgowej. Po prostu musisz się ruszyć!
Tylko dwie piosenki, ale apetyt wywołują ogromny. Fajnie, że obok bezkompromisowej elektroniki nasza scena oferuje coraz więcej muzyki tanecznej na dobrym poziomie. Przy takiej muzyce bawić się to żaden wstyd! [m]
Strona zespołu: http://www.myspace.com/rebekaskwarek
Singiel do pobrania ze strony labelu Brennnessel.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni
-
Lata 80. w polskiej muzyce popularnej są jak przybrzeżne wody najeżone rafami i niebezpiecznymi szczątkami rozbitych statków. Żeglowanie po...
-
Najpierw jedna EP-ka, rok później druga. Zamiast longplaya dyskografia grupy powiększyła się o kolejne krótkie wydawnictwo. Nawet bardzo ...
-
W 2002 roku pochodzący z Gdyni Artur Maszota bezskutecznie szuka wydawcy dla swojego zespołu Supreme. Zniechęcony ówczesnymi realiami pos...
-
Romans WAFP z zespołem Plug&Play jest długi i burzliwy. Kochaliśmy się i nienawidzili. Czasem, jak to w związku, padały mocne słowa. Z cz...
-
Pamiętacie, jak pisaliśmy o niej w Obserwatorze prawie rok temu? Jak zimą mianowaliśmy wysoko w kategorii Nadzieja Roku z adnotacją: „Dz...
-
Gdynianie nie gęsi swoje Tides From Nebula mają! God’s Own Prototype stanowić mogą silną konkurencję dla warszawiaków, bo grają równie ci...
-
Wyobraźcie sobie, że otwieracie skrzynkę pocztową i wyjmujecie z niej widokówkę od dawno nie widzianego znajomego. Niepozorna i w dodatku...

a dla mnie Rebeka jest na pierwszym miejscu.
OdpowiedzUsuńA potem długo nic
marjan es
rebeka polskim doktorem house
OdpowiedzUsuńRebeka przywróciła mi wiarę w polską scenę alternatywną i możliwości rodzimych artystów. Bravo Rebeka!
OdpowiedzUsuń