2 marca 2014

Hello Mark: Close Your Eyes (wyd. własne, 2013)


Zauroczyli dziennikarza Głosu Wielkopolskiego, teraz czas na Porcys?

Taki żart, bo oficjalna notatka biograficzna młodziaków z Poznania aż puchnie od zdań typu „nadzieja roku” czy „zdarzało się, że kluby nie mieściły wszystkich chętnych” (daj Boże innym debiutantom takie problemy) – nie wiem, ile w niej szczerości, a ile marketingowego bełkotu. Ale to nieistotne. Ważne, że Close Your Eyes to niezła, patrząc całościowo, popowa płyta, a kilka z niej wyjątków to prawdziwe szlagiery.

Hello Mark trochę miotają się między tanecznym popem a patetycznymi songami inspirowanymi Interpolem czy Editors (tak, są jeszcze zespoły, które to robią). Oskar Staszak zwykle śpiewa wysokim, chłopięcym głosem, czasem jednak nienaturalnie go obniża, by zabrzmieć dość karykaturalnie. Summa summarum jednak nawet te najbardziej napompowane zadęciem, oparte na gęstych partiach klawiszy/pianina songi wypadają całkiem zgrabnie i nie powodują bólu brzucha (ból brzucha zwykle bierze się z niepohamowanego śmiechu. Oraz zjedzenia nadmiaru bobu).

Przede wszystkim zespół ma pomysł na chwytliwe, roztańczone piosenki. Zadziorny wokal Staszaka, rytmizujące partie klawiszy (klawiszowców jest w składzie aż dwóch), oszczędnie dozowane akordy gitary i jedziemy. Another World, Close Your Eyes, Dancefloor, Never Ending Story, Right Today, General Opinion – całkiem pokaźna lista, a to wszystko hiciory wysokiej próby. Poznaniacy mają do takich rzeczy dryg. Nieco gorzej wypadają wspomniane interpolowo-editorsowe kawałki. Boy Who Destroyed The World w zwrotkach zalatuje groteską, grobowy wokal w Dream On również brzmi komicznie miast zachwycać swoją głębią, co szczególnie kontrastuje z gładkim, naturalnie wyśpiewanym refrenem. Są jeszcze rzewne ballady; przyznam, że rzadko daję się złapać na takie nastoletnie chwyty, ale zarówno Just Little Bit Of Smile, jak i kończący album Try To Forget to zupełnie przyzwoite numery, zagrane z wszelkimi zasadami sztuki popu.

Close Your Eyes to bardzo sprawnie i zgrabnie skrojona przebojowa, w żadnym razie parszywa, dwunastka. Zespół nie ma pretensji do bycia alternatywnym za wszelką cenę. Zaproponowany przez niego miły dla ucha, taneczny pop to uczciwa propozycja. Ja to kupuję, nawet jeśli nie jestem modelowym targetem. [m]


Strona zespołu: http://hellomarkmusic.com

1 komentarz:

  1. o co chodzi z tym porównaniem do interpolu?

    OdpowiedzUsuń

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni