19 maja 2009

Antenna Error: Fix The Receiver (wyd. własne, 2009)

O tym zespole nie wiem nic ponad to, że pochodzi z Piły. I że za mikrofonem stoi dziewczyna o bardzo ciekawym głosie. Takim niepokojącym, krzykliwym, pękniętym, nieoswojonym. Czasem zupełnie poza kontrolą, czasem wchodzącym w naprawdę niesamowite rejestry. Kojarzy mi się z głosem Kristin Hersh. Muzyka Antenny to taki koledżowy hard core. Mocno uderzający perkusista, zawodzące gitary, kompletnie nieprzebojowe refreny – ogólnie klimat neurozy i zamieszania.

Są jeszcze młodzi i niedoświadczeni, dlatego z siedmiu niezatytułowanych (ale za to oznaczonych piktogramami przedstawiającymi oko w różnych „sytuacjach”) utworów tak naprawdę warto zwrócić uwagę na dwa. Otwierający tę krótką płytę definiuje styl zespołu. Szarpane riffy i krzykliwe wokalizy ustępują płynącym hipnotycznie melodiom osadzonym na głębokim basie. Z kolei zamykający numer 7 to z rozmachem zrealizowana opowieść o rozczarowaniu i przemijaniu. Bad ideas and stupid sweet dreams/ Mixed with earth/ All will be eaten by white long worms. Może i młodzieńczo naiwny ten bunt, ale podany w tak przejmujący sposób, że aż ciarki przebiegają po plecach. A zakończenie to już prawdziwe cudo. To dołujące So I wrote it/ So I drew it all zaśpiewane zamierającym szeptem – piękne. Szkoda, że reszta płyty nie jest tak dobra, ale znajdzie się jeszcze coś godnego uwagi. Chociażby numer 3 ewidentnie czerpiący z twórczości Cursive (charakterystyczne riffy i wokal) czy akustyczny numer 6, dziecięco nieśmiały, trochę w stylu Joanny Newsom nagrywającej się na dyktafon w łazience.

Szkoda, że Antenna Error istnieje jakoś tak bez przekonania. Muzycy nie ujawniają nawet swoich imion, a ich majspejs całkiem pusty. Należy ich wspierać słuchając płyty (można ją pobrać w mp3 za darmo lub zamówić CD) i przekonywać, że powinni grać i dawać nam więcej takich piosenek jak numer 7! [m]

Zdjęcie pożyczone z
www.forum.pila.pl bez wiedzy autora. Mam nadzieję, że nie ma nic przeciwko.

Strona zespołu:
http://www.myspace.com/antennaerror

2 komentarze:

  1. Basista grał kiedyś w noise rockowej *Ciszy*, polecam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gitarzysta też.

    OdpowiedzUsuń

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni