27 czerwca 2011
Zaczynamy piąty rok działalności!
Tym razem, zamiast tradycyjnej nadętej mowy (zostawiamy ją sobie na okrągły jubileusz), garść liczb skrótowo opisujących to, co do tej pory zrobiliśmy na WAFP. Niech będą inspiracją dla Was do regularnego śledzenia bloga, a dla nas motywacją do dalszej pracy.
WAFP w liczbach:
3 – pod tyloma nazwami funkcjonował blog (Don’t Panic We Are From Poland, We Are From Poland i WAFP!)
944 – to liczba postów opublikowanych w ciągu 4 lat
2394 - tyle komentarzy zamieściliście do tej pory pod postami
84 – tyle (najwięcej) komentarzy napisaliście pod postem Off Festival 2009 – lista życzeń
29 – tyle postów w ciągu miesiąca udało nam się opublikować tylko dwa razy w historii bloga; było to w marcu 2009 i październiku 2008.
587 – tyle osób lubi nas na Facebooku
1576 – tyle osób odwiedziło nas tylko jednego dnia, 28 stycznia tego roku i była to największa jednorazowa liczba gości na blogu w historii WAFP
530 – to liczba teledysków opublikowanych na WAFP video
7 – tyle powstało do tej pory oficjalnych składanek WAFP (ósma w drodze)
145 – to liczba utworów zamieszczonych na siedmiu składankach WAFP
Dziękujemy wszystkim życzliwym za wsparcie i dobre słowo, a częstokroć również bezinteresowną pomoc.
WAFP!
26 czerwca 2011
24 czerwca 2011
23 czerwca 2011
22 czerwca 2011
Letters From Silence: No Plain Shortcuts (Polskie Radio, 2011)
Autor:
we are from poland
Etykiety:
acoustic,
altrock,
grunge,
LP,
patronat WAFP,
po angielsku
4
odpowiedzi
18 czerwca 2011
Fonovel: Good Vibe (SP Records, 2011)
Po doskonale przyjętej ubiegłorocznej EP-ce pora na długogrający debiut. Jak wypadli na nim „vermonowi melancholicy”? Zaskakująco energetycznie!
16 czerwca 2011
15 czerwca 2011
John Porter: Back In Town (Agora, 2011)
Współpraca artystyczna z Anitą Lipnicką teoretycznie gwarantowała najsłynniejszemu Walijczykowi w Polsce wygodne życie. Wystarczyło co jakiś czas nagrywać kolejne wariacje Bones Of Love. Na szczęście każdy prawdziwy artysta uzna taki stan rzeczy za stagnację. Pierwsza ze schematu wyłamała się Anita. Jej Hard Land Of Wonder okazał się zaskakująco mroczną płytą. A John? Nagrał typowo Porterowską rzecz, z tą różnicą, że rockandrolową energię zamienił na szlachetne zmęczenie.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
alt country,
altrock,
LP,
po angielsku,
rock,
video
0
odpowiedzi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni
-
Ledwo skończył się tegoroczny, a my już myślimy o następnym. Pomarzyć zawsze można, dlatego wspólnie stwórzmy listę wykonawców, których chci...
-
To nie jest płyta przełomowa. Więcej, operuje w raczej dobrze znanych nam klimatach brzmieniowych. Ale co mnie to obchodzi – tego chce się ...
-
WAFP! z dumą przedstawia: 01. Girls Overcome By Satan : Girl Overcome By Satan/ We Love Hair Police Since We Were Six EP - więcej 02. D...
-
Lata 80. w polskiej muzyce popularnej są jak przybrzeżne wody najeżone rafami i niebezpiecznymi szczątkami rozbitych statków. Żeglowanie ...
-
Julia Marcell w niedawno opublikowanym wywiadzie wyznała, że proces powstawania jej najnowszej płyty polegał nie tyle na dodawaniu smaczków...
-
Tajemniczy zespół grający fajne, bezpretensjonalne piosenki, od których nie można się uwolnić.
-
Gdy ma się tak dobrego wokalistę, przechodzą nawet sztywne i konserwatywnie poprawne kompozycje.
-
Myślicie, że w tym roku ukazało się już całkiem sporo niezłych płyt? To macie rację, ale dużo dobrego jeszcze przed nami. Tuż po wakacjach r...
-
Ostatnio dwie sprawy zaprzątają mi myśli, te związane z szeroko pojętą muzyką vel kulturą. Pierwsza z nich szczególnie drażniąca. Trójko, ko...
-
Miałem okazję uczestniczyć w koncercie NAO w Sopocie podczas ich występu obok Tides From Nebula. Nie zachwyciłem się. Niknący i niezrozumia...







