Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krautrock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krautrock. Pokaż wszystkie posty
8 kwietnia 2018
TENTENT: TENTENT (wyd. własne, 2018)
Niedawno* zachwycałem się „podróżniczą” płytą nadmorskiego Lastryka, a tymczasem zaraz po eksploracji wodnych światów kolejny gitarowy zespół chce mnie zabrać na pełną wzruszeń i emocji podróż w czasie.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
big beat,
garage,
krautrock,
LP,
po polsku,
post punk,
psychedelic
0
odpowiedzi
15 lipca 2016
2 maja 2016
Łotry: In The Woods (wyd. własne, 2016)
Łotry wydały debiut długogrający i jest to muzyka, która cudownie ryje beret swoim podziemnym brzmieniem i ponurymi piosenkami. Taki piękny underground.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
gothic,
krautrock,
LP,
po angielsku,
psychedelic
0
odpowiedzi
7 listopada 2014
Perry Ferya Band: Mantra (Clinical Archive, 2014)
19 października 2014
Kristen: The Secret Map (Endless Happiness, 2014)
Kristen odkrywa swoją sekretną mapę. Nie wszystkie ścieżki
prowadzą do celu, niektóre mogą cię wyprowadzić w pole. Odważysz się jej użyć w
czasach wszechobecnego GPS-u?
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
krautrock,
LP,
po angielsku,
post punk,
post rock
0
odpowiedzi
17 maja 2014
Innercity Ensemble: II (Instant Classic, 2014)
Wszystkie albumy wychodzące spod znaku Milieu L'Acéphale mają ze sobą kilka cech wspólnych. Po pierwsze, charakterystyczne, surowe i nieco stłumione brzmienie. Po drugie, drony, które spajają kompozycje w jedną całość. Po trzecie, transowość, która nadaje płytom tego kolektywu specyficzny, pierwotnie brzmiący puls. Nieważne, czy korzeniem danego projektu jest muzyka gitarowa (Alameda Trio), czy elektronika (T’ien Lai), każdy z nich orbituje wokół spójnej, artystycznej wizji, której dyrygentem jest Kuba Ziołek, a twórcami muzycy skupieni w danym zespole. Innercity Ensemble to jazzowa odsłona tejże grupy, a najnowszy album zatytułowany II stanowi dowód siły, jaką Milieu L'Acéphale jest na polskiej scenie.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
avant-garde,
drone,
experimental,
folk,
improwizacje,
instrumental,
jazz,
krautrock,
LP
0
odpowiedzi
4 marca 2014
anTeny: Armia drzew (Pink Kong Records, 2014)
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
electro pop,
indie,
krautrock,
LP,
po polsku
0
odpowiedzi
22 listopada 2013
Alameda 3: Późne królestwo (Instant Classic / Millieu L’Acephale, 2013)
Bydgoska grupa artystyczna Millieu L’Acephale zaczyna powoli wyrastać na lidera polskiej noise’owej alternatywy. Kierowana przez Kubę Ziołka rozrosła się z czasem do pięciu zespołów, z których większość wydała płyty w bieżącym roku. Z marketingowego punktu widzenia mogło się to wydawać ryzykownym ruchem, tym niemniej okazał się on sukcesem.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
ambient,
avant-garde,
experimental,
krautrock,
LP,
noise,
po polsku,
post rock,
psychodelic
1 odpowiedzi
31 lipca 2013
Hokei: Don’t Go (Lado ABC, 2013)
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
ambient,
krautrock,
LP,
math,
noise,
po angielsku,
post core,
post rock
1 odpowiedzi
27 czerwca 2013
D.O.M.: D.O.M. (French Girls Records, 2013)
Autor:
we are from poland
Etykiety:
electronic,
indie,
krautrock,
LP,
patronat WAFP,
po polsku,
psychedelic,
shoegaze
0
odpowiedzi
31 marca 2013
Przegląd singli: D.O.M., Fair Weather Friends, Fuka Lata
Instytucja singli w czasach niematerialnych wydawnictw ma się dobrze, dlatego postanowiliśmy zainicjować cykl przedstawiający co ciekawsze z aktualnie wypuszczanych elektronicznych SP-eków. Na początek trochę psychodelicznej kapusty i dwie taneczne petardy.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altpop,
electro pop,
electronic,
krautrock,
lo-fi,
po angielsku,
po polsku,
przegląd singli,
psychodelic,
remix,
SP
5
odpowiedzi
13 stycznia 2012
The Band Of Endless Noise: The Blue Nun. Psychedelic Soap Opera (Falami, 2012)
Jak można było zrobić coś takiego? Muszę czekać cały rok 2012, by umieścić The Blue Nun na szczycie swojej listy najlepszych albumów. Macie już pewne podejrzenia co do ostatecznej oceny?
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
electronic,
experimental,
krautrock,
LP,
po angielsku,
post rock,
video
3
odpowiedzi
2 sierpnia 2011
Same Road: Sensem przekaźnika jest przekaz (wyd. własne, 2011)
Trio z Koszalina ma w głębokim poważaniu przemysł fonograficzny, a dyskografię uzupełnia rejestrując kolejne jam sessions. Przed nami zapis ubiegłorocznej jesiennej sesji – nietypowej, bo nagranej na dwa mikrofony.
Autor:
we are from poland
Etykiety:
experimental,
improwizacje,
instrumental,
krautrock,
LP,
noise
0
odpowiedzi
25 marca 2010
Oranżada: Samsara (OBUH, 2010)
Dziś prawdziwej oranżady już nie ma. Takiej kupowanej w obskurnych, brunatnych butelkach 0,33 albo w plastikowych woreczkach, z dołączoną rurką. Trzeci album otwockiej Oranżady sprawia podobną przyjemność, gdyż obcowanie z Samsarą można porównać od odlotu dzieciaka z lat 80. delektującego się owym landrynkowym płynem.
25 listopada 2009
Dick4Dick: Summer Remains (Mystic, 2009)
Właśnie odkryłem, że pisząc nazwę zespołu można przez przypadek zastąpić czwórkę symbolem dolara. I tak jakby mnie olśniło. Parafrazując Grzegorza Ciechowskiego: ta płyta jest nagrana dla pieniędzy. Normalnie numerologia i kod da Vinci w jednym! Ale poważnie: Summer Remains sprawia wrażenie odcinania kuponów po znakomitym Grey Albumie. Płyty napisanej na szybko i w pośpiechu zarejestrowanej. W dodatku muzycy zapomnieli, że to tylko wersje demo przed ostatecznym nagraniem.Czepiam się już na wstępie, ponieważ nowa propozycja Dików pod pozorem wakacyjnej lekkości ukrywa mocno okrojony budżet. Gdzie jej do rozmachu rozbuchanej stylistycznie rock-opery sprzed roku. Jest jak biedny kuzyn w przykrótkich gaciach, który podwinął nogawki i udaje, że tak się teraz nosi.
Żeby nie było, że tylko krytykuję. Summer Remains zawiera kilka naprawdę fajnych piosenek, w dodatku kilka z nich jest zaśpiewanych po polsku, w dodatku polskie teksty są całkiem dowcipne i sympatyczne. Odwrót od narcyzmu i opiewania swojej męskości na rzecz zjawisk przyrodniczych stanowi miłą odmianę w monotematycznej twórczości zespołu złożonego z samych samców alfa. Druga sprawa to programowe złagodzenie brzmienia. Bo choć otwierająca płytę Burza zaczyna się od hardrockowego riffu i perkusyjnej kanonady, to zaraz po nich wycisza się i koi odgłosami natury. W nowych kompozycjach gitara jest obecna, ale pełni znacznie mniejszą rolę od klawiszy. Dominuje klimat hipisowski (a więc Diki nie wygrzebali się jeszcze z lat 70., ciekawe ile zajmie im dotarcie do cold wave), lekka psychodelka, krautrock. Aranże są bardzo skromne, ascetyczne wręcz, sprawiają wrażenie roboczych szkiców; stąd moja uwaga o wersjach demo na początku tekstu. Dziury starają się łatać efektami klawiszowymi i pogłosami na wokalach. Ta świadomość powoduje, że trudno w pełni cieszyć się nawet tymi bardziej udanymi piosenkami.
Tak się składa, że polskie teksty otrzymały również najfajniejsze melodie. Trudno oprzeć się przebojowości Hollywood ze zmyślną frazą Fabrykę snów spowija bluszcz/ Fabrykę marzeń rozmył blur, zadziornie wyśpiewanemu Maratończykowi, dyskotekowo bujającej Prognozie, czy najbardziej rozbudowanej kompozycyjnie Balladzie o bohaterze, który traci swoje superzdolności. Z kawałków anglojęzycznych z przyjemnością wracam do Lost My Way, w którym zespół przemyca odrobinę gitarowego zgiełku – przy czym kompozycja bardzo wyraźnie sprawia wrażenie niedokończonej, do warczącego przesterowanym basem Run Run Run czy fajnie przybrudzonego Girls Against Period. Albumowi jako całości brakuje jednak jakiejś iskry szaleństwa, a kolejne obok Burzy instrumentale (Wakacje w Hadynowie – ponad 3 minuty na jednym patencie, Paź królowej) wydają się być klasycznymi zapełniaczami.
Summer Remains trzyma poziom, ale w porównaniu z Grey Album wypada dość blado. Chłopaki wysoko zawiesili sobie poprzeczkę i ten wyśrubowany wynik będzie teraz trudno poprawić. Miejmy nadzieję, że to tylko chwilowy spadek formy. Trzeba się zregenerować, zażywać dużo kąpieli i spacerów, a za rok wrócić z płytą, która znowu porządnie namiesza.[m]
Run Run Run:
Strona zespołu: http://www.myspace.com/dick4dick
Autor:
we are from poland
Etykiety:
altrock,
krautrock,
LP,
po angielsku,
po polsku,
psychodelic,
video
8
odpowiedzi
Subskrybuj:
Posty (Atom)
Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni
-
Tworzenie sztuki i głowa do interesów nie zawsze idą w parze, ale jeśli ktoś ma zdolności organizacyjne i siłę przekonywania może spróbować ...
-
Trzy nowe EP-ki z pięknymi okładkami i niebanalną zawartością muzyczną.
-
Na tę płytę czekaliśmy wyjątkowo długo. W ciągu pięciu lat od wydania Happiness Is Easy muzycy Myslovitz zdążyli na rok zawiesić działalno...
-
By Million Wires to powstała trzy lata temu tarnowsko-krakowska formacja zainspirowana twórczością Radiohead. Bezpośrednich odniesień prakt...
-
To nie jest płyta przełomowa. Więcej, operuje w raczej dobrze znanych nam klimatach brzmieniowych. Ale co mnie to obchodzi – tego chce się ...
-
Julia Marcell w niedawno opublikowanym wywiadzie wyznała, że proces powstawania jej najnowszej płyty polegał nie tyle na dodawaniu smaczków...
-
Lata 80. w polskiej muzyce popularnej są jak przybrzeżne wody najeżone rafami i niebezpiecznymi szczątkami rozbitych statków. Żeglowanie ...
-
A mogło być tak dobrze. Plug&Play to właściwie jedyny polski zespół pasujący do kategorii dance-punk. Wiadomo o co chodzi: o ostre gitar...
-
Don't Panic We Are From Poland prezentuje / presents: 1. The Mothers Night Life In Big City [PL] Tytuł mówi wszystko. Kawałek na roz...












