12 października 2007

Mr. S: Extracerebral (Artificial Bliss, 2007)

Ambitny projekt solowy Sławka "Mr.S" Bardadyna, który swoją płytę tworzył przez cztery lata. To on jest odpowiedzialny za całą elektronikę, sample, partie fortepianu i rhodesa. W tej długiej, pełnej wzlotów i upadków, nadziei i zwątpień pracy - jak wspomina w jednym z wywiadów – wsparli go dodatkowi muzycy grający na żywych instrumentach i wokalistka Natalia Braciszewska.

Extracerebral to kojąca porcja downtempo i chilloutu. Wysmakowane, eleganckie kompozycje na późny wieczór, którego wcale nie trzeba spędzać przed telewizorem. Można na przykład pójść wcześniej do łóżka... Wśród trzynastu utworów znajdą się i ambientowe, prześlizgujące się na granicy percepcji, snuje (Second Thought, Coda – Sunscale), i bardziej wyraziste, wypełnione nujazzowymi smaczkami tematy (Super)(nova, Les Enfants Mortes z piękną partią trąbki), wreszcie nagrania nawiązujące do trip-hopu i breakbeatu (świetny mroczny numer Hemisphere Right czy połamany rytmicznie, rozbudowany Suave). Jest jeszcze jedna piosenka (w dwóch wersjach), Historia piękna spojrzenia, jednak wydaje mi się, że zbyt popowy wokal i pretensjonalny tekst są w niej zupełnie zbędne, bo muzycznie kompozycja jest na tyle urokliwa, że obroniłaby się bez nich.

Ta muzyka znakomicie wtapia się w tło, pozwala się odprężyć. Kilka kompozycji wyrywa się z szeregu nieco bardziej intensywnym rytmem i cięższym klimatem (zwłaszcza Hemisphere Right) i szczerze mówiąc są to najlepsze momenty na płycie. A może po prostu tęsknię za czasami, kiedy królował Massive Attack? [m]

Artist site:
http://www.mr-s.pl
ver.: polish / english
media: free mp3 (full HPS EP)

10 października 2007

Blogvertising – koniec niezależności blogów czy efekt profesjonalizacji?

Dziś trochę inaczej, bo nie o muzyce. Dowiedziałem się niedawno o inicjatywie serwisu krytycy.pl, która jest kolejnym sposobem na biznes w Internecie, ale też ciekawym eksperymentem, w którym mam wielką ochotę wziąć udział. O co chodzi? W skrócie mówiąc o wykorzystanie blogów jako nośnika reklamy, PR-u, pozytywnego przekazu. Spokojnie. Nie chodzi o kryptoreklamę czy nachalne naciąganie czytelników bloga na kupno jakiegoś produktu. W kampaniach prowadzonych przez serwis krytycy.pl obowiązują jasne zasady etyczne. To bloger sam wybiera temat, o którym chce pisać, sam też ustala stawki za tekst. Reklamodawca nie ma prawa narzucić blogerowi opinii ani stylu, w jakim tekst ma zostać napisany. De facto oznacza to, że reklamodawca płaci autorowi bloga tylko za zainteresowanie jego ofertą.

Okazuje się, że to się opłaca (czy naprawdę, to się dopiero okaże) obu stronom. Bloger dostaje pieniądze za pisanie – czyli za swoją pracę. Nie oszukujmy się, blogi coraz bardziej się profesjonalizują. Takie jest działanie rynku – czytelnicy wracają na te blogi, które są prowadzone rzetelnie, często aktualizowane, które po prostu traktują ich poważnie. A to dla autora (lub autorów) poważne wyzwanie – dążenie do profesjonalizmu pochłania coraz więcej czasu i energii. To fakt. Dlaczego więc blog nie miałby na siebie zarabiać? Banery, reklamy kontekstowe to już codzienność na większości stron internetowych. To kolejna forma reklamy, różniąca się jednak od wymienionych największym spersonifikowaniem. To krok dalej od bezosobowych, generowanych automatycznie reklam kontekstowych Google. I tu docieramy do korzyści dla reklamodawców. Dlaczego opłaca im się płacić blogerowi? Ponieważ docierają w ten sposób do ściśle określonej grupy odbiorców. Ponieważ renomowany blog oznacza autorytet i znacznie większą siłę oddziaływania niż głupia reklama w TV skierowana do wszystkich, czyli do nikogo. To ma sens, prawda?

Oczywiście wszystko to na razie piękna teoria. Zgodziłem się zostać królikiem doświadczalnym i wypróbować działanie tego systemu na sobie – i przy okazji na Was, drodzy czytelnicy (vel readers :)). Możecie się z tym zgodzić lub nie. Każda opinia będzie dla mnie ważna.

Jeszcze jedno. Istotną cechą tego systemu jest informowanie w tekście, że ma on charakter komercyjny i powstał na zlecenie serwisu krytycy.pl. I to jest moim zdaniem najważniejszy punkt zabawy. Oznacza bowiem, że zabroniona jest reklama ukryta, podstępna i nieuczciwa. Każdy tekst zlecony zostaje specjalnie oznakowany – również po to, by fachury z krytycy.pl mogli badać efekty prowadzonej kampanii. [m]


Więcej informacji: http://www.krytycy.pl/

Krytycy.pl

9 października 2007

Ścianka: Secret Sister (My Shit In Your Coffee EP, 2007)

Nie lubię jazzu. Tego rozumianego w klasyczny sposób. Czyli kontrabas, perkusja, gitara + instrument wiodący blaszany typu saksofon czy trąbka. Taka muzyka mnie najczęściej irytuje. Zakręcone, kakofoniczne sola, ogólny hałas i chaos. Sorry, ale urodziłem się w samym środku lat 80., a nie zaraz po wojnie... Jak tym instrumentem jest klarnet, obój, a najlepiej fortepian/klawisze – wtedy jazz zmienia dla mnie swoje oblicze – jest przyswajalny, melodyjny, uporządkowany, improwizacje nie wwiercają się tak w ciało, a wręcz działają kojąco na mój stan psychofizyczny podczas obcowania z nimi.

Maciej Cieślak postanowił wydać płytę, a dokładniej 24-minutową EP/mini LP, który byłaby chwilą wytchnienia - po trudnym i ciężko przyswajalnym dla niezaznajomioną z twórczością kapeli publiką Panu Planecie. Wybrał jazz, choć równie dobrze mogłoby to być elektro, chillout czy blues (czyli klimaty, w których zespół raczej nie zagłębiał się na swoich pełnowymiarowych albumach, co innego EP-ki czy koncerty – temat na dość obszerny esej). Dwa utwory - umieszczone jakiś miesiąc przed premierą i związaną z tym wydarzeniem trasą – to praktycznie to, co fan Ścianki, niefan jazzu powinien znać. W pierwszej, tytułowej kompozycji, wyróżnia się urocza melodia gitary (autorstwa M.C.), w drugim nastrój buduje flet (na którym gra Ireneusz Ziętek, oprócz niego za „blachę” na płycie odpowiedzialny jest Tomasz Ziętek – człowiek-instytucja, obecnie najbardziej kojarzony z postjazzowym Pink Freud). Można do tego dodać jedyną śpiewaną kompozycję na albumie, gdzie próbkę swoich możliwości wokalnych daje Michał Biela – Jasmine Girl; ten utwór był zresztą jedynym z tej płyty, jaki Ścianka grała na koncertach, w podstawowym 3-osobowym składzie. Jedynymi szczęśliwcami, którzy mogli zobaczyć set jazzowy w 5-osobowym składzie byli mieszkańcy stolicy polski i stolicy polskiego niezalu, czyli Warszawy i Gdańska ;). Utwory Shopping, a w szczególności The Ball Scene Theme (ten okropny, kakofoniczny finał – patrz wyżej) możecie sobie darować. Dość ciekawie nawet przedstawia się „pojaśminowa” część płyty. Choć nadal nie jest to muzyka, za którą przepadam, to tracki Monica Found Death z duszącym, zadymiono-schizofrenicznym klimatem (świetnie wybrany tytuł), czy Chasing Room, będący luźną improwizacją na temat utworu tytułowego, nie pozostawiają obojętnym.

O czym jeszcze należałoby wiedzieć? O koncepcie tej płytki oraz stronie graficznej i dystrybucyjnej przedsięwzięcia. W skrócie: Sekretna/Tajemna Siostra to projekt będący cudem odnalezionym soundtrackiem do nieistniejącego filmu, którego wszystkie kopie uległy dematerializacji. Całość wydana jest w estetycznym digipacku i sprzedawana była tylko na koncertach po niskiej cenie. A o polskim cwaniactwie i Allegro to chyba nie muszę pisać – domyślicie się, prawda? [camel]

Przeczytaj:
Scianka: Pan Planeta

Band site:
www.scianka.com
ver.: polish / english

media: free mp3, video

8 października 2007

Divealone: The Letitout EP (wyd. własne, 2007)

Za projektem Drivealone stoi jeden człowiek, Piotr Maciejewski, na co dzień basista zespołu Muchy. Piotr postanowił samodzielnie zrealizować swoje – zupełnie odmienne od tego, co robi w Muchach – pomysły i tak powstała EP-ka The Letitout. Mylą się jednak ci, którzy spodziewają się kolejnego singera/songwritera śpiewającego melodyjne piosenki przy akompaniamencie gitary akustycznej. Drivealone to twarde rockowe brzmienie, gęste od tracków, za które normalnie odpowiada co najmniej trzech ludzi. Piotr nagrał wszystkie ścieżki, gitar, basu, perkusji i oczywiście wokali, samodzielnie. Efekt jest co najmniej interesujący.

Młodzi polscy artyści w ostatnim czasie najczęściej wzorują się na muzyce brytyjskiej. Być może licząc na to, że te dźwiękowe podróbki i u nas zyskają uznanie fanów i wyzwolą efekt sprężyny, czyli błyskawicznej kariery, sławy, kontraktu. Drivealone wybiera inną, trudniejszą drogę. Inspiracji Piotra zdecydowanie należy szukać za oceanem. Muzycznie i tekstowo The Letitout jest płytą dość trudną w odbiorze, bardzo introwertyczną, wymagającą znacznie więcej wysiłku od słuchacza niż wspomniane imitacje britpopu. Drivealone nie oferuje prostych melodii; piętrząc dysonanse, gitarowe brudy i nieoczywiste rozwiązania wokalne, dokonuje naturalnej eliminacji osobników nieprzygotowanych na trudniejsze dźwięki. W The Letitout słychać echa twórczości wielu gitarowych zespołów amerykańskich, jak choćby Built To Spill (jednak Drivealone wyraźnie brakuje ich lekkości) czy Modest Mouse. Jako się rzekło, na The Letitout nie ma przebojów. Być może był to zabieg celowy, bo właściwie wszystkie nagrania taki potencjał mają, ale zawsze pojawia się w nich coś, co je „psuje”. A to zbyt kwadratowo brzmiąca gitara, a to fałsz łamiący melodię refrenu. Przekora czy brak wyczucia? Stawiam na to pierwsze, to może być forma buntu wobec bardzo przecież chwytliwej muzyki granej przez macierzystą formację Piotra. Z tego też powodu nie wyróżniam żadnej kompozycji. Wszystkie są dość zbliżone do siebie klimatem i brzmieniem. Tej płyty po prostu trzeba słuchać jako całość i albo ją zaakceptować, albo w całości odrzucić.

Wydaje mi się jednak, że ten materiał zyskałby wiele, gdyby nagrał go zespół. Słuchając płyty czuje się mozół włożony w cierpliwe nagrywanie wszystkich tracków przez jedną osobę. Czasem tym ścieżkom brakuje polotu i spójności, czasem ten mechanizm zgrzyta. Podział funkcji obowiązujący w zespole ma tę zaletę, że każdy z muzyków odpowiada za swoje poletko i stara się być na nim najlepszy. No tak, ale rozwijając tę myśl, Drivealone musiałby zamienić się w Drivetogether. [m]

Artist site: myspace profile
ver.: polish / english
media: free mp3 (full EP)

Muzyka alternatywna - definicja (wg Pielewina)

Czytając powieść Wiktora Pielewina Generation 'P' natknąłem się na taki oto fragment:

„Muzyka alternatywna to taka muzyka, której komercyjność polega na skrajnie antykomercyjnym ukierunkowaniu. Że tak powiem, na antypopowości. Dlatego też, żeby odnieść sukces, muzyk alternatywny musi przede wszystkim być bardzo dobrym pop-handlowcem (...)” (przekład E. Rojewska-Olejarczuk, wyd. W.A.B. 2002).

No i co wy na to? Chyba dość trafne:)
[m]

Obserwator: Balsam

Balsam to czterech facetów z Wrocławia, którzy postanowili odciąć się od zgiełku cywilizacji oraz nieprzerwanego bełkotu polityków i tworzyć muzykę czystą, melodyjną, wyrafinowaną – i to zarówno pod względem instrumentalnym, jak wokalnym. To co ich wyróżnia, to niezwykle przejrzyste akustyczne brzmienie i wokale Maćka Sołtysa, zupełnie nierockowe, bliższe raczej „czarnego” stylu śpiewania. Biały r’n’b? Akustyczny soul? Czemu nie. To wprawdzie tylko etykietki wymyślone naprędce, ale chyba dość dobrze oddają klimat twórczości zespołu.

Balsamu możemy posłuchać za pośrednictwem serwisu megatotal.pl. Spośród kilku udostępnionych tam nagrań najlepszym jest Worth. Ten kawałek znalazł się na kompilacji We Are From Poland Vol. 1 i jestem przekonany, że wielu z was doceniło ten wybór. Worth ma i przebojową nutę, i sporą dynamikę, i wreszcie to niesamowite przejście zaczynające się pod koniec drugiej minuty. Ciareczki przechodzą, prawda? Świetne są też She Closes Her Eyes, z miarowym kontrabasem w tle i dyskretnym akompaniamentem perkusji. I jeszcze Mavis Day z pięknymi harmoniami wokalnymi i nastrojową gitarą. Cudo! Na tym tle dość zaskakująco wypada Inside. Według słów Marcina Kisieckiego, perkusisty Balsamu, jest to dopiero szkic, wstęp do właściwego utworu. Zaskakuje w nim elektroniczny beat i agresywny styl śpiewania, kojarzący się z manierą Mike’a Pattona. To może być ciekawy kierunek rozwoju. Całość wieńczy Sprocket, sympatyczna piosenka zaśpiewana po polsku.

Znużenie dziesiątkami podobnych piosenek pomoże złagodzić Balsam. Wierzcie mi, to działa.

Band site: http://www.balsam.in/
ver.: polish

4 października 2007

Broadway Taxi: Broadway Taxi EP (wyd. własne, 2007)

Kolejny zespół z Łodzi, która ostatnio staje się prawdziwym zagłębiem młodych kapel. Broadway Taxi gra trochę ponad rok, a już może się pochwalić obiecującym repertuarem. Muzyka zawarta na wydanej własnym sumptem EP-ce to przebojowy indie rock nawiązujący do dzisiejszej sceny brytyjskiej. Można się spodziewać lekkich melodii i wpadających w ucho refrenów.

Trzeba im przyznać, że potrafią kupić słuchacza już od pierwszych taktów. Escape wbija się w mózg z siłą szalejącego po listach przebojów (co za ironia!) hitu. Swawolnie zaśpiewane, bardzo „brit” zwrotki i chóralne refreny przywodzące na myśl angielskich neopunkboyów z Babyshambles, do tego pięknie wyjące gitary – czegoż więcej trzeba? Lilie Suicide Disaster z kolei ujmuje bardziej subtelną linią melodyczną, ale i zadziornym krzykliwym dośpiewywaniem tekstu. Nieźle wyszło. Zaskoczenie to utwór Mono. Po pierwsze po polsku. Po drugie tekst jakby zaangażowany politycznie, sprzedający antysystemowy bunt w opakowaniu fajnej gitarowej melodii. Nie chcemy informacji/ Sprzedawanej przez TVP/ Politycznie obiektywnej/ W systemie mono. Chłopaki wmiksowali w utwór fragmenty przemówień pierwszych sekretarzy i – a jakże – wieńczące dzieło słynne zdanie niejakiego Lecha K. Nowym Kultem to oni raczej nie zostaną, a Mono raczej należy potraktować jako ciekawostkę, niż kierunek z przyszłością. Na koniec Silence, pozbawiony wyrazu, chociaż poprawny, instrumental.

Żadne tam odkrywanie Ameryki, czy raczej – Brytanii. Kawał dobrego, rozrywkowego rackandrolla. I tak trzymać.

Band site:
myspace profile
ver.: polish / english

1 października 2007

We Are From Poland Vol. 1 (Don't Panic Publishing, 2007) [PL] [EN]

Don't Panic We Are From Poland prezentuje / presents:

1. The Mothers Night Life In Big City
[PL] Tytuł mówi wszystko. Kawałek na rozgrzewkę, dobry jak łyk napoju energetyzującego. The Mothers pochodzą z Kędzierzyna-Koźla. Ich debiutancka płyta ciągle pozostaje w sferze planów.
[EN] A title speaks everything. This song is like a draught of energy drink, so drink it! Band from Kędzierzyn-Koźle, before debut.

2. Plotki Lost In Da Woods
[PL] Zabawna i przewrotna piosenka o tym, co się dzieje, kiedy nieodpowiednia osoba znajdzie się w nieodpowiednim miejscu. Zespół z Poznania, złożony z doświadczonych muzyków (ex Happy Pills, Pidżama Porno) oraz młodej wokalistki Natalii Fiedorczuk (także Orchid). Przed debiutem płytowym.
[EN] Funny song in college rock style about the city girl who… lost herself in the unfriendly forest. Band from Poznań, before album debut.

3. Pawilon Retro
[PL] Big beat, brzmienie retro i zabawne teksty to wizytówka tej trójmiejskiej formacji. Z muzyką Pawilonu każda impreza się uda! Piosenka pochodzi z debiutanckiej płyty zespołu.
[EN] From debut album of this 3-City (Gdańsk-Sopot-Gdynia) band – funny and optimistic rock’n’roll!

4. Max Weber Seven Stars
[PL] Surowa energia i motoryczny puls tej piosenki da wam prawdziwego kopa. Zespół pochodzi z małej miejscowości Sobienie Jeziory, a brzmi jak porządny amerykański band. Utwór z sesji demo.
[EN] Severe energy and motor pulse of this song will kick you up for sure. Group from little locality Sobienie Jeziory, but sounds like good american band. Track from demo session.

5. C4 Dystans
[PL] Ta piosenka zaczepia się w głowie na długo – sami sprawdźcie. C4 pochodzą z Warszawy i nie dorobili się jeszcze debiutanckiej płyty.
[EN] This song is really hooked in head. Just taste it! C4 is the band from Warsaw, before debut. Track from demo session.

6. Cow Army Flowers Rising
[PL] Młody zespół z Poddębic w województwie łódzkim. Flowers Rising ma swój klimat: trochę deftonesowego metalu, trochę hałaśliwego shoegaze. A do tego kawał przebojowej melodii.
[EN] Young group from Poddębice (nearby Łódź). This is one from two recorded songs, you hear in a little of Deftones metal groove, and piece of noisy Mogwai’s shoegaze. And some nice melody.

7. Girlsband Piżmaki
[PL] Niech was nie zmyli nazwa! To nie jest zespół złożony z seksownych czik tańczących na rurkach. Girlsband grają hipnotyczny noise, niepozbawiony akcentów humorystycznych. Piosenka pochodzi z EP-ki Piżmaki, a zespół z Warszawy.
[EN] No, it’s not the girls’ band, seriously. This is not group of sexy, brown chicks dancing on the tubes! These guys play hypnotic noise, but, belive me, it’s very crazy and humorous art. Track from Piżmaki EP (title means: Musk-Rats). Band from Warsaw.

8. Julia Marcell Twin Heart [piosenka zmieniona na prośbę artystki]
[PL] Urocza, dziewczęca i... przedsiębiorcza Julia Marcell – pierwsza polska gwiazda serwisu Sellaband.com. Piosenka z EP-ki Storm. Julia Marcell pochodzi z Olsztyna.
[PL] Charming, girlish and... entrepreneurial Julia Marcell from Olsztyn – first polish star of Sellaband.com. Song from Storm EP.

9. Orchid Call To The Past
[PL] Jedna z ładniejszych piosenek tego roku. Poznański Orchid nagrywa właśnie swoją debiutancką płytę, a my słuchamy utworu z EP-ki Trakk_Soundsampler.
[EN] One of the nicest songs of this year. Poznań based group is working actually on debut LP. We listen track from Trakk_Soundsampler EP.

10. Kawałek Kulki Jeśli
[PL] Wszyscy z niecierpliwością czekamy na debiutancki album "polskich Architecture In Helsinki" z Gorzowa. Czekanie umili nam piosenka z EP-ki Radio Wieprzyce.
[EN] Band called ‘polish Architecture In Helsinki’ from Gorzów. Group’s name means ‘Scrap Of Little Ball’, and perfectly refleets crazy style of its music. Track from Radio Wieprzyce EP.

11. Plug And Play She Only Fucks With The Music
[PL] Najnowsza, niegrzeczna piosenka lubelskiego zespołu Plug And Play. Dalszy ciąg powstającego dema. Tańcz, kochanie. Po prostu tańcz.
[EN] The newest, nasty song from Lublin based Plug And Play. Demo track. Dance, babe. Just dance.

12. Mikrowafle Cicha noc
[PL] Nieprzewidywalna i niepodrabialna załoga. Każdy ich koncert to kosmiczne przeżycie. Prowokująca i dowcipna piosenka z EP-ki Cziornaja pora. Zespół zalogowany w mieście Łodzi.
[EN] The craziest disco band in Eastern Europe. Each live gig is cosmic and comic experience. This song, from Cziornaja pora EP, is really provocative and witty (title means Silent Night). Band is logged in Łódź.

13. Asi Mina Dressing
[PL] Domowy projekt Asi Bronisławskiej, matki, żony, siostry, sąsiadki… Piosenka pochodzi z płyty Wszystko mam! Tylko gdzie? A artystka – z Katowic.
[EN] Home music project of Asia Brosnisławska, mother, wife, sister, neighbour… Song from LP Wszystko mam! Tylko gdzie?/ I have all! But where? We know where – in Katowice!

14. Gabriela Kulka In The Lens
[PL] Prawdziwa gwiazda, której blask dotarł w tym roku do wielu nowych fanów. Córka znanego skrzypka Konstantego Kulki, która idzie własną muzyczną drogą. Gabriela mieszka w Warszawie. Piosenka z płyty Out. Zamknij oczy. Słuchaj. Zakochaj się.
[EN] True star, which shine comes to many new fans in this year, crucial for the artist. Gabriela Kulka is daughter of famous
violinist Konstanty Kulka, but she goes by her own music way. Gabriela lives in Warsaw. Opening track from the great album Out. Close your eyes. Listen. And fall in love.

15. Pambuk Ghost
[PL] Zespół z kilkuletnim stażem, pochodzący z Krakowa. Obecnie nagrywają debiutancki album. Ghost oferuje melodyjny motyw przewodni ubrany w brudne nowojorskie brzmienie basu i klawisza. Zaraża na długo! Piosenka z Pambuk Sex Tapes EP.
[EN] Band from Cracow, they record first album at present. Ghost offers melodious leitmotiv dressed to dirty new york tone of bass guitar and keys. It infects on long time! Song from Pambuk Sex Tapes EP.

16. Organizm Funk 1
[PL] Warszawski Organizm składa hołd największemu polskiemu zespołowi lat 80. – Republice. Pulsująca energia tego nagrania poderwie was na nogi! Utwór z sesji demo.
[EN] Warsaw based band sounds like polish new wave mega star of 80’s – Republika. Pulsating energy start you up and kick your asses! From demo session, band before debut.

17. Iowa Super Soccer The River
[PL] Z polskiego Manchesteru zupełnie nie britpopowa muzyka. Mysłowicki ISS to słodkie melodie i altcountry’owe brzmienie gitary akustycznej. Piosenka z EP-ki Dreams So Hard To Beat.
[EN] From Mysłowice, called polish Manchester, capital city of polish britpop sound, absolutely not-britpop music. ISS is sweet melodies and altcountry vibrations of acoustic guitar. Song from Dreams So Hard To Beat EP.

18. Balsam Worth
[PL] Akustyczny soul i r’n’b? Tak, i to w znakomitym wykonaniu białasów z Wrocławia. Piosenka z sesji demo. Kołysz się, mała. Poczuj rytm.
[EN] Acoustic soul and r’n’b from whitemen residing in Wrocław. Song from demo session. Let sway, honey. Feel the rhythm.

19. Rotofobia Muszę już iść
[PL] Zmęczeni muzyką? Pijani dźwiękami? Trzeba już iść, wracać do domu! Warszawska Rotofobia poprowadzi was prosto do ciepłej taksówki. Piosenka z EP-ki Rotofobia.
[EN] Tired of music? Drunken by sounds? Have to go, go home! Warsaw’s Rotofobia will lead you for warm taxi cab. Song from Rotofobia EP.

Czas łączny / Total time: 69.31
Waga pliku / File weight: 89 MB


Miłego słuchania! / Enjoy the music!

pobierz/download

[zgłoś niedziałający link / please report dead link]

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni