31 lipca 2014

Mohipisian: Mohipisian EP (wyd. własne, 2014)


Magnificent Muttley i Cinemon mają nowych kolegów. I... konkurentów.

29 lipca 2014

Various Artists: Nowa Lubelska Muzyka (BSNK, 2014)


Niedawno pisaliśmy o swoistym hołdzie dla sceny bydgoskiej w postaci książki Niewietrzone miasto. Czas na Lublin! Najpierw porozmawiamy o najnowszej muzyce z tego miasta, zaś niedługo o odratowanych archiwaliach z lat 90. Porozmawiamy, jak to mamy w zwyczaju – za pośrednictwem esemesów.

27 lipca 2014

Ed Wood: Post-Mortem Lovers (Lado ABC, 2014)


Materiał z 2012 roku szczęśliwie trafił na srebrne dyski. Trochę za późno, by mówić o triumfie swawolnej myśli duetu Ziołek-Popowski, ale i tak dobrze, że nie zginął w mrokach archiwum. 

24 lipca 2014

Beaver: Cold Hands EP (wyd. własne, 2014)


- Lubisz bobry?
- U kobiet niekoniecznie, ale te z Krakowa – OMG, wielbię je!

21 lipca 2014

Marcin Ciupidro: Talking Tree (Unzipped Fly, 2013)


W gąszczu pozycji przesyconych nadmiarem wszystkiego, które zagubiły gdzieś wdzięk i subtelność, płyta wibrafonisty Marcina Ciupidro jest jak powiew świeżego powietrza. Instrumentalista znany jest głównie z projektu Robotobibok oraz współpracy z takimi formacjami, jak Emerge, Kristen, Indigo Tree, Kyst i Coldair, gdzie z powodzeniem przemieszczał się po płaszczyznach muzyki tradycyjnej, eksperymentalnej, aż po jazz i rock.

20 lipca 2014

Pojedynek: Starsabout kontra The Lights


Debiutanci. Grają na gitarach z dobrym skutkiem. Białystok kontra Izabelin. Fight!

19 lipca 2014

Mojapołowa: Mojapołowa (wyd. własne, 2014)


Na polskiej scenie hard core AD 2014 mało kto tak namieszał jak Mojapołowa (może jeszcze Czerń i Deszcz). Namieszali do tego stopnia, że na jeden z ich pierwszych koncertów w Poznaniu, po wypuszczeniu ledwie dwóch utworów, przyszły, jak na scenę podziemną, tłumy. Ponadto, były to tłumy znające teksty tych utworów.

17 lipca 2014

Gars: Gdy agresja rodzi spokój (Bajkonur Records, 2014)


Trudne zadanie mieli przed sobą trójmiejscy post-core’owcy. Za Gruzami absolutu, rewizją symboli, poprzednim wydawnictwem Gars, stało nazwisko Jacka Endino. I mimo że pewnie nigdy się do tego nie przyznają, musieli odczuwać presję udowodnienia światu, że są na tyle dobrym zespołem, że nie muszą się po raz kolejny posiłkować znanym nazwiskiem.

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni