
Sposób śpiewania Tomka w piosenkach z tekstami angielskimi przypomina to, co robi w Maksie Weberze. Piggy In The Middle, a zwłaszcza You Know That Place, sprawiają wrażenie roboczych szkiców do kompozycji tego zespołu. Wystarczy tylko dodać partie basu i perkusji, i mamy gotowe przeboje. Te z polskimi słowami brzmią już nieco inaczej, bardziej szorstko, ale taki już chyba urok naszego języka. Można się za to skoncentrować na przekazie – a teksty są napisane dobrze, intrygują, opowiadają historie, operują bardzo przyziemnymi, ale przez to wiarygodnymi porównaniami. Jak choćby w 20 netto: Mam 20 lat netto / I chciałbym żyć tak długo jak ten dżem z Tesco / Daj się dziś porwać / Podaj swoją dłoń by pobiec/ Pamiętaj nigdy nie jedz na zapas / Nie da się tak żyć / Trzeba trzymać się fasad / Nie żyjemy w Chinach / To nie Tajwan ani Chile. Jest tu i konkret, i odrobina liryzmu. Przyjemnie słucha się też Na bank, który z czarnym humorem opowiada o... pożyczce z banku: A jak umrę/ Na bank/ Całość spłaci/ Mój brat. Fajne.
Dobrze, że pojawiają się artyści, którzy próbują swoich sił w tzw. singer/songwiritingu. Dość mam podstarzałych bardów i rozmarzonych kosmitów z krainy łagodności. Czekam na głos młodego pokolenia, na werbalizację jego wrażliwości i własnego spojrzenia na współczesny świat. Na proste piosenki z dobrym tekstem. Najlepiej po polsku. Co nie znaczy, że nie czekam na płytę Maksa Webera. Oj, czekam i wierzę, że rozwali co najmniej tak jak debiut Setting The Woods On Fire. Ale póki co proponuję The Body Soundtrack. Warto poświęcić artyście te skromne dziesięć minut. [m]
PS. Szykujcie się na kolejnego chłopaka z gitarą – w kolejce czeka już Skodo!
Strona artysty: http://www.myspace.com/thebodysoundtrack
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz