13 czerwca 2011

Old Time Radio: Stare radyjko gra dla dzieci (Kafe Delfin, 2011)


Nie oddawaj tej płyty swojemu małemu braciszkowi, niesfornemu siostrzeńcowi, kuzynce ciotecznej!

Takiego manewru chyba nikt się po Old Time Radio nie spodziewał – zamiast nagrywać kolejną anglojęzyczną, wypełnioną stonowanym popem dla wyrobionego słuchacza płytę, postanowili uderzyć w zupełnie nowy target - dzieci. Tak mówią, że to płyta dla dzieci, ale nie wierzcie im. Tak naprawdę Stare radyjko to rzecz międzypokoleniowa, a nawet śmiem twierdzić, że urodę albumu prędzej docenią rodzice niż ich pociechy. Bo też nie jest to typowa muzyka dla kilkulatków – nie ma tu głupawo piszczących głosików ani tandetnej nawalanki, jaką tylko nieskażone prawdziwą muzyką dzieciaki są w stanie zaakceptować. Owszem, to piosenki o zwierzątkach i zjawiskach przyrodniczych, które potrafi nazwać każdy przedszkolak – ale też wypełnione charakterystyczną dla OTR strukturą wysmakowanych dźwięków. Płyta całkiem urozmaicona – są tu i fragmenty dynamiczne, i typowe ballady.

Zaczyna się właśnie od jednej z nich: Wstaje dzień/ Budzi się wszystko wokół gdy/ Słońca blask kończy sen/ I przegania mgły. Nikt nie zgrzytnie zębami słysząc takie słowa. I taka właśnie jest zawartość tekstowa albumu – opowiadane są bajeczki, ale w tak subtelny sposób, że nie ma się wrażenia obcowania z czymś dziecinnym. Wiosna w każdym z nas to już przebój pełną gębą – fajny, taneczny rytm, gitara, na której mógłby grać Grzegorz Nawrocki (ale nie gra) i sylabizowane przez Magdę Szkudlarek wu, i, o, es, en, a. A może być jeszcze milej za sprawą śpiewającej gościnnie w kolejnym nagraniu Joanny Kucharskiej (Kiev Office, Marla Cinger). W całym lesie niesie się z uroczym tu tu tu tururu tu po prostu od razu wskakuje do głowy. Z energetycznych kawałków mamy jeszcze ciekawe nawiązanie do funku w Mrowisko to wszystko (basik, klawisze!) i ozdobioną efektowną partią wiolonczeli Piosenkę ze starej szafy. Z kolei taki Piknik na polanie ma szansę stać się Oldtimerowym klasykiem. Cudne chórki poprawią humor każdemu. Nieco tajemniczo wypada Jeż (tupu tupu tup – jakie to fajne, zwłaszcza gdy obok gra wibrafon) oraz instrumentalne łączniki części „dziennej” z „nocną” (Noc zagląda już przez okno, Spadł pierwszy śnieg) – moim zdaniem są to utwory zbyt dojrzałe dla dzieci, ale co ja się znam na dzieciach? Podoba mi się też mrugnięcie okiem w stronę osób znających podstawy klasyki – A jedno kaczątko się spóźnia brzmi jak nawiązanie do Tańca piskląt w skorupkach Modesta Musorgskiego. Płytę wieńczą dwie ballady, z których zwłaszcza w Lesie pusto i cicho to prawdziwa perełka: Kiedy słońce zachodzi, robi się ciemno/ Wszystkie małe stworzonka idą spać/ Nikt już nigdzie nie chodzi, nigdzie nie pływa/ Wszystkie małe stworzonka idą spać.

Stare radyjko gra dla dzieci to taka płyta, którą kupujemy sobie z pewną wstydliwą nieśmiałością, jak Przygody Mikołajka czy książki Niziurskiego, by znowu poczuć się dzieckiem, choć na co dzień musimy być tak cholernie dorośli. [m]

Piknik na polanie:



Strona zespołu: http://www.oldtimeradio.com.pl

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni