
Będzie krótko, bo i płyta jest krótka – trwa niecałe 35 minut. I dobrze, dzięki temu nie wynudzi nas zbyt mocno. Old Time Radio specjalizuje się w nudzeniu, ale robi to z taką klasą i wdziękiem, że trudno uznać to za wadę. To po prostu taka muzyka: senna, leniwa, choć zdarzają się utwory bardziej dynamiczne, to i im przyświeca zasada – nigdzie się nie śpieszyć, spokojnie opowiadać swoją historię. W stosunku do poprzedniej płyty OTR, zmieniło się brzmienie: nie ma już domowej, czasem drażniącej, elektroniki, jest za to dużo ciepłych brzmień akustycznych. Oprócz żywej perkusji i gitar pojawiają się też smyczki i dęciaki, a nad produkcją czuwał Michał Jacaszek, którego nazwisko od pewnego czasu stało się czymś w rodzaju znaku jakości (podobnie jak nazwisko braci Kapsa, właścicieli najlepszego w Polsce studia nagrań). Jeśli syntezatory, to już nie w rodzaju tych trzaskających i „nowoczesnych”, a wypadających staromodnie, „staroszkolnie” wręcz. Oczywiście ciągle mamy do czynienia z słodkimi melodiami śpiewanymi na dwa głosy przez Tomasza Garstkowiaka i Magdę Szkudlarek.
Płytę otwiera jedna z tych bardziej dynamicznych – a nawet dość przebojowych – piosenek. Why Don’t We ma szybsze niż zwykle tempo, fajne partie klawiszy i wymieniających się wokalistów. OTR udowadniają, że pod względem zamszowych chórków i klimatów easy-listeningowych nie mają sobie w kraju równych. Do połowy albumu słucha się znakomicie. Utwór tytułowy zachwyca delikatną linią melodyczną wokalu, króciutki Stop, Listen, Wait For The Night ujmuje minimalistycznym podkładem i nieśmiałym głosem Magdy, Away Alone za sprawą wyrazistego bitu i smakowitych wejść smyczków zarządza dance time, a In The Morning ma taki fajny beatlesowski sound perkusji i pianina, i kapitalnie rozkręcający się bas, że trudno mu się oprzeć. Do About A Past, ze słodkimi dzwoneczkami, udaje mi się dotrwać przy jednym podejściu. Potem robi się trochę monotonnie i nudno. Chociaż kolejne piosenki wcale nie ustępują poprzedniczkom. Trzymają poziom, jednak senny klimat zaczyna dawać się we znaki. Na szczęście jest jeszcze Find Me z boskimi syntezatorami i rozbrajającym plastikowym bitem. Na zakończenie zespół serwuje wyciszoną balladę, która trwa krócej niż poprawne wymówienie tytułu (It Could Be Like In The Old Times) przez takiego lamera jak ja.
Just Because We Were Wrong to miła i sympatyczna płyta, świetnie zrealizowana, ujmująca ciepłym, intymnym brzmieniem. Mogłaby być nawet krótsza o dwa utwory, wtedy łykałbym ją w całości. Kto jeszcze nie słuchał, niech ten błąd czym prędzej naprawi. [m]
Strona zespołu: http://www.myspace.com/otradio

Niech was nie zmyli dziwna nazwa pliku (utwory są połączone) – taki plik dostaliśmy oryginalnie z Hiszpanii :) Miłego słuchania!
Płytę znam, recenzje inne również, ale i tą przeczytałam ze smakiem! A prezent miażdży! Nie spodziewałam się, oj nie: )
OdpowiedzUsuńPozdrowienia