13 kwietnia 2015
Trupa Trupa: Headache (Blue Tapes and X-Ray Records, 2015)
Oj, po bardzo kruchym lodzie stąpa Grzegorz Kwiatkowski, naczelny tekściarz gdańskiej trupy. Poprzedni album zaczął się od wyznania I hate. Wydana przed miesiącem nowa płyta też startuje nieciekawie. Let it snow! - zawodzi pan wokalista. Że niby śnieg na święta? No co za człowiek...
A tak na poważnie: Kwiatkowski coraz śmielej sobie poczyna, jest pewniejszy swoich możliwości i wraz z nabytym doświadczeniem scenicznym umiejętnie odrzuca wyświechtane maniery na rzecz coraz bardziej autorskich rozwiązań. Tak, jest coś w TT z teatralności, z objazdowej cyganerii i pierwiastka magicznego, który tak ładnie został pokazany w serialu Carnivale. Co kompozycja to nowa „maska”. Mroczny anioł (Halleyesonme), romantyczny kochanek (Sacrifice), inkarnacja Jima Morrisona (Headache) czy introwertyczny samotnik (Give'em All) - w każdej odsłonie pieśniarz czuje się naturalnie i nasącza ją własną interpretacją, często dość niekonwencjonalną.
W porównaniu z poprzednią odsłoną, mało jest na Headache doorsowkiego klawisza. Chyba to sprawiło, że płyta brzmi surowiej, bardziej chropowato. Nie przeszkadza to zespołowi zachować wypracowanej psychodelii. Osiąga on ją innymi (ciekawymi) metodami. Bardzo ładnie słychać to na przykładzie Wasteland, gdzie narastającą kakofonię pogłosów i wokaliz przełamuje w refrenie... jaskółczy zaśpiew. Świetnie skonstruowany jest też utwór tytułowy, w którym słuchacz szybko daje się ponieść transowemu rytmowi i narastającej partii perkusji. Co ciekawe - nagromadzona podskórnie energia jest uwalniania partiami, bez efektownego wybuchu, choć w finale pan Grzegorz zdaje się wić w agonii. A to już sztuka tak sprytnie rozładować emocje. Zresztą, manipulowanie emocjami powoli staje się znakiem rozpoznawczym grupy. Najciekawsze rzeczy na płycie to te, gdzie kontrasty są największe. Sky Is Falling ze śpiewem na granicy fałszu, Rise And Fall z końcowym brudem, Getting Older z klawiszem podkradzionym z Kultu... Właśnie uświadomiłem sobie, że wskazałem chyba na wszystkie kawałki!
Coś mi się wydaje, że Trupa Trupa powoli zajmuje miejsce Ścianki. Chłopaki mają podobne podejście do konstrukcji piosenek, tak samo zgrabnie łączą melodię z transowością i okiełznanym hałasem. I mają odpowiednio zwichrowane teksty. A wszystko to sprawia, że Headache jest płytą bardzo dobrą, do wielokrotnego przesłuchania i odkrywania. [avatar]
Strona zespołu: https://www.facebook.com/trupatrupa
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 30 dni
-
Ledwo skończył się tegoroczny, a my już myślimy o następnym. Pomarzyć zawsze można, dlatego wspólnie stwórzmy listę wykonawców, których chci...
-
WAFP! z dumą przedstawia: 01. Girls Overcome By Satan : Girl Overcome By Satan/ We Love Hair Police Since We Were Six EP - więcej 02. D...
-
To nie jest płyta przełomowa. Więcej, operuje w raczej dobrze znanych nam klimatach brzmieniowych. Ale co mnie to obchodzi – tego chce się ...
-
Lata 80. w polskiej muzyce popularnej są jak przybrzeżne wody najeżone rafami i niebezpiecznymi szczątkami rozbitych statków. Żeglowanie ...
-
Ostatnio dwie sprawy zaprzątają mi myśli, te związane z szeroko pojętą muzyką vel kulturą. Pierwsza z nich szczególnie drażniąca. Trójko, ko...
-
Młody warszawski zespół, który już został okrzyknięty sensacją i (kolejną) nadzieją polskiej sceny alternatywnej. Zastanawiające, co było pr...
-
Tytuł może i kiczowaty, może i pompatyczny, ale idea chyba niegłupia - co powiecie na stworzenie listy najlepszych polskich płyt alternatywn...
-
Tajemniczy zespół grający fajne, bezpretensjonalne piosenki, od których nie można się uwolnić.
-
To, co nie do końca udało się Vermones, Sex Architects osiągają bez trudu.
-
Mimo że rok 2009 powoli odchodzi w przeszłość, ciągle jeszcze skrywa nieodkryte skarby, które sprawiają, że nie możemy o nim zapomnieć. Oto...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz