
Dawno nad Wisłą nie słyszałem tak optymistycznych piosenek. Dawno nie słyszałem tak klasycznie brzmiącej kapeli britpopowej. Z każdego utworu bucha niesamowita radość grania, energia i młodzieńcza afirmacja życia (no może oprócz Kissing The Bottles). Wyobrażam sobie Guys Out Of Time na dobrze nagłośnionym koncercie. I nie widzę nikogo stojącego bez ruchu. Nie ma co się rozpisywać. Demo The Octobes Leaves to cztery porządne rockery, niesamowicie melodyjne, zaśpiewane porządną angielszczyzną. Doczekaliśmy się swojskiego Oasis, tylko grzecznego. Obserwujemy! [avatar]
Strona zespołu: http://www.theoctoberleaves.com/
Wokalista ze świetnymi warunkami, ale niestety, śpiewa tylko w jeden sposób. ZA KAŻDYM RAZEM tak samo. Ktoś może powiedzieć, że ma swój styl, ale wg mnie u october leaves to jest już niebagatelna WADA.
OdpowiedzUsuńMelodie super, gitary dobrze. Kompozytorsko i muzycznie jest ok. Prawie udalo sie uchwycic brzmienia Oasis, Cast i innych takich :) (i "prawie" to nie jest uszczypliwosc)
Niestety, jeśli chcesz przy tej muzyce pomyśleć i posłuchasz o czym tam się śpiewa... to wyjdzie na to, ze lepiej było nie wsłuchiwać się wcale. Wspomnianego Guys out of time tyczy sie to w szczególności.
Jeżeli chłopaki siądą porządnie do warstwy lirycznej (może coś w naszej mowie?), a wokalista wykorzysta ciut ciekawiej swoje możliwości (albo ten drugi chłopak też coś by zaśpiewał?) może być naprawdę dobrze.
Jak na razie jest średnio, ale faktycznie z nadziejami.