
Zaczyna się bardzo, hm, niespodziewanie. Elektroniczne dźwięki, klimaty kiczowatego disco. Po kilku sekundach gwałtowna zmiana. Słyszymy pierwsze takty utworu Since I’ve Told You. Spokojna melodia, do tego bardzo miły, kobiecy głos. Pierwszy zgrzyt – teksty po angielsku, niestety niezbyt perfekcyjnym. Chwila później następne zaskoczenie: partia skrzypiec. Choć może nie brzmią tu idealnie, ciekawie kontrastują z głosem Basi Kuźnik. Całość wychodzi na bardzo słodki (w pozytywnym sensie tego słowa), spokojny i kobiecy utwór. Choose Love natomiast w porównaniu z poprzednią piosenką jest bardziej niepokojący i intrygujący. Nałożone głosy, znów skrzypce, bardziej rozbudowana melodia. Z zupełenie innej bajki został wyciągnięty utwór Lego-Made Heart. Połączenie wokalu w stylu Debbie Harry i gitarowych zgrzytów w klimacie Placebo trochę nie współgra ze spokojem reszty. Zaś Cup Of Love ma w sobie sporą zawartość klimatów folkowych; w tej kompozycji zdecydowanie na pierwszy plan wysuwają się skrzypce, sprawia także wrażenie najbardziej optymistycznej w swoim brzmieniu. Całość zamkają znów elektroniczne dźwięki.
Trudno wskazać jakąś jedną, dominującą cechę tego wydawnictwa. Niby jest słodko-popowo, jednak zdarzają się tu również zgrzyty i jakies jazgoty w tle. Może takie połączenie jest zasługą damskiego wokalu i bardzo melodyjnych dźwięków, które już za chwile są przeplatane wstawkami gitarowymi, których moglibyśmy się spodziewać na którejś z płyt The Cure. Idąc dalej tym tropem – jeseśmy tu świadkami zderzenia skrzypiec rodem z Kawałka Kulki z elektronicznym popem. Czy wychodzi to na dobre zespołowi? Niestety raczej w to wątpię. Mam wrażenie, że łodzianom brakuje po prostu pomysłu na siebie. Jest dobrze, ale to czasami za mało. [spacecowboy]
Strona zespołu: http://www.myspace.com/cutcatband
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz