
Płytę otwierają trzy przebojowe nagrania: Skąd jest ten wiatr, z ciepłą partią gitary i rozkosznym chórkiem w końcówce, Zielone oczy, z punkową kanonadą w finale, oraz Żabi, największy przebój grupy z kultowym już wersem Wiosną na drogach żabi holokaust, ujmujący refrenem, naiwnym, ale jakże słodkim: Tylko przyjdź i podaj mi ręce/ Zatańczymy jak w tej piosence. Potem płyta przechodzi w fazę melancholijno-eksperymentalną. Mamy np. poetycki kawałek Zmiana czasu, który snuje się klimatycznie, by w końcówce eksplodować gitarowym jazgotem. Mamy scenkę rodzajową Maria i Józef, „poststudencką” balladę Wetlina, wreszcie knajackie w warstwie tekstowej i regałowo-sonikowe w warstwie muzycznej Wakacje w mieście. Najambitniejsze i najciekawsze moim zdaniem utwory zostawiam na koniec. Instrumentalny tytułowy pokazuje, że MKL stać też na prawdziwą gitarową jatkę, natomiast Muzyka końca lata i Maliny, jeżyny, mech, że lubią bawić się kontrastami dźwiękowymi, a długie formy wyzwalają ich z ram i pozwalają realizować zaskakujące pomysły.
Jeden z ciekawszych zespołów, jakie pojawiły się na polskiej scenie w ostatnich latach. Ciekawie będzie obserwować, jak potoczą się ich losy. Czy pójdą drogą tworzenia prostych, chwytliwych piosenek, czy może wciągnie ich improwizacja i konwencja postrockowa?
Band site: http://www.mkl.art.pl/
ver.: polish
media: free mp3 (live), free video, interview
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz