
W stosunku do ostatniej „śpiewanej” (było jeszcze instrumentalne Runo) płyty Lachowicza zmieniło się parę rzeczy. Pigs... są z wyjątkiem jednej piosenki w całości po angielsku. Szkoda, bo teksty po polsku były bardzo dobre. Jest to płyta prostsza muzycznie od Za morzami, mniej eksperymentująca z brzmieniami, ale też znacznie głośniejsza, bardziej wyrazista. I jeszcze coś: artysta zaczął trochę inaczej wykorzystywać swój głos. Potrafi go wysilić do krzyku, a czasem (nieco nienaturalnie) obniżyć.
Dominują kompozycje rytmiczne, zgiełkliwe, wręcz majestatyczne. Grind My Soul to przesterowana gitara jako baza, zniekształcony wokal, industrialne hałasy i potężny bit perkusji. W końcówce ciekawe przejście i przyśpieszenie – numer zmienia się w coś w rodzaju electro punka. Anticipate od pierwszych sekund atakuje pompatycznym, wręcz orkiestrowym tematem i elektronicznym rytmem. Lachowicz śpiewa w nim z prawdziwą pasją, desperacko. Jeszcze bardziej złowieszczo wypada Joy, w którym obniża głos aż do granicy jego wytrzymałości. Słychać ten wysiłek, ale on tam świetnie pasuje. A to powtarzane wielokrotnie Dance, dance, dance with me w otoczeniu dramatycznych organów wypada naprawdę przejmująco. W Dumb’n’Deaf uszy atakuje brutalna kanonada elektronicznej perkusji i toporny riff przetworzonej gitary, ale zgiełk równoważy wyciszony środek. Są też piosenki o mniejszym ciężarze gatunkowym (kojarzące się z nowoczesnym bluesem Gomeza Like A Pig, bardzo melodyjny i radiowy Pax), a także ballady, z których przecież Lachowicz słynie od zawsze. Beck Hansen nie został przywołany przypadkowo – To Be Strong ma klimat jego najlepszych piosenek o miłości. Płytę zamyka śliczny utwór All The People – trochę tu Becka, trochę Beatlesów. Wyróżnia się mroczna Bajka, która swoją psychodeliczną nostalgią odwołuje się do czasów Ścianki – kiedy jeszcze Lachowicz był jej członkiem. Słyszę tu też trochę starego poczciwego rocka progresywnego – klimaty King Crimson z przełomu lat 60. i 70.
Dobra płyta – krótka, konkretna, do połknięcia za jednym zamachem. [m]
Joy:
Strona artysty: http://www.myspace.com/jaceklachowicz
będzie szansa sprawdzić jego koncertową formę - 7 stycznia wystąpi w katowickim 'cogitaturze', pzdr.
OdpowiedzUsuń05 sty 2010, 20:00 - KAFE DELFIN
OdpowiedzUsuń, GDANSK, -
06 sty 2010, 20:00 PIWNICA POD ANIOŁEM
, TORUŃ, -
07 sty 2010, 20:00 COGITATUR
, KATOWICE, -
08 sty 2010, 21:00 Bugsy
, Pszczyna, -